Polityka i społeczeństwo

Tego nikt się w PiS nie spodziewał. Zbulwersowany senator obozu władzy żąda wyjaśnienia afery w NBP

Nie milkną echa publikacji Gazety Wyborczej, która ujawniła horrendalnie wysokie zarobki dwóch asystentek prezesa NBP, Adama Glapińskiego. Przeciwko gazecie wytoczono najcięższe działa, grożono pozwami i podważano intencje, utrzymując, że to całkiem normalne, że prezes polskiego banku centralnego ukrywa przed opinią publiczną swoje wynagrodzenie, czy że długonogie blondynki o nieznanych kompetencjach zarabiają krocie, które w przeciągu kadencji Glapińskiego pozwolą im do końca życia nic już nie robić i żyć z oszczędności, o których przeciętny Kowalski pomarzyć może jedynie w formie głównej wygranej w Lotto.

Tymczasem, sprawa zaczyna bardzo poważnie bulwersować nawet sympatyków partii rządzącej, co w ostatnich dniach roku ujawnił senator Prawa i Sprawiedliwości, Jan Maria Jackowski. Jego zaskakujące oświadczenie pojawiło się na stronach Senatu i przyjęło formę otwartego listu do prezesa NBP, wzywającego go do wyjaśnień.

W związku z informacjami w mediach dotyczącymi zarobków miesięcznych Pana współpracowniczek w NBP, które zbulwersowały osoby zwracające się do mojego Biura Senatorskiego, zwracam się do Pana Prezesa z pytaniami, które zadają mi moi wyborcy – czytamy w oświadczeniu senatora PiS. Później padają niewygodne dla obozu władzy pytania.

  1. Czy prawda jest, że jedna z współpracowniczek Pana Prezesa zarabia 65 tysięcy zł. Miesięcznie. Jeżeli nie jest to prawdą, to jakie zarobki miesięcznie z uwzględnieniem wszystkich pochodnych osiąga ta osoba w NBP.
  2. Jaki jest zakres obowiązków wzmiankowanej współpracowniczki i jakie posiada kwalifikacje merytoryczne by realizować te zadania.

Tym samym senator PiS dołączył do szerokiego grona dziennikarzy i osób reprezentujących organizacje walczące o transparentność funkcjonowania sfery publicznej, którzy od dłuższego czasu domagają się ujawnienia tych informacji od prezesa Glapińskiego. Sprawę wynagrodzeń w NBP bada także Najwyższa Izba Kontroli, co oznacza, że już wkrótce opinia publiczna i tak pozna niewygodną dla całego obozu PiS prawdę o rozpasaniu w banku centralnym. 

Jak skomentował tę sprawę Roman Giertych, decyzja o publicznym wystąpieniu do prezesa NBP przez jednego z senatorów z PiS pokazuje, że w monolicie władzy coś pęka i niektórzy najwyraźniej zaczynają bardziej dbać o swoich wyborców, niż o interes partii. A to może zwiastować spore problemy ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.

 

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie