Polityka i Społeczeństwo

TE słowa Kaczyńskiego pokazują, że PiS realnie boi się wyborczej klęski. “Trzeba zmienić prawo, żeby…”

Jarosław Kaczyński realnie boi się wyborczej porażki. Po czym to poznać?

Oskarżenia prezesa

Jarosław Kaczyński kontynuuje swój objazd po Polsce. Tym razem odwiedził Siedlce, gdzie wygłosił przemówienie, będące godną kontynuacją prezesowskiego show. Wyborcy PiS z Siedlec dostali to, czego oczekiwali – kolejne teorie spiskowe, kolejne ataki na opozycję.

Kaczyński sprawnie połączył nawet te dwa elementy i wygłosił teorię spiskową, będącą jednocześnie atakiem na opozycję. Chodzi o rzekomą próbę sfałszowania wyborów parlamentarnych przez politycznych przeciwników Zjednoczonej Prawicy. Tak, Kaczyński i spółka rządzą od siedmiu lat, lekceważą prawo, robią, co chcą, mają pod sobą służby i prokuraturę, ale akurat wybory to sfałszuje opozycja. Trzeba przyznać, że Kaczyński znalazł nawet wytłumaczenie tego paradoksu. Wyjaśnił, jak wybory zostaną sfałszowane.

Nasi przeciwnicy mówią: „Wygramy wybory, ale jeśli przegramy, to znaczy, że będą sfałszowane”. To znaczy, że sami chcą fałszować. Wybory organizują samorządy. A kto ma najwięcej samorządów? No, oni niestety, zwłaszcza w dużych miastach – stwierdził prezes PiS. I zaapelował do zwolenników partii rządzącej, by kontrolowali przebieg głosowania.

– Trzeba być w każdej komisji, trzeba stworzyć patrole wyborcze, żeby nasi członkowie komisji mieli wsparcie – mówił prezes. – Trzeba zmienić prawo, żeby sposób liczenia głosów był transparentny i jawny, bo z tym bywa różnie. Wykonamy pracę w Sejmie, ale musi też być ogromny wysiłek społeczny – zapowiedział.

Dlaczego prezes mówi takie bzdury?


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie