Polityka i Społeczeństwo

Takiej demagogii dawno nie słyszeliśmy. Karczewski daje “radę” bankrutującym przedsiębiorcom

Mniejszości narodowe z zakazem pełnienia funkcji publicznych? Szokująca inicjatywa w senackiej komisji
fot. flickr/ Senat RP

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy, Stanisław Karczewski rozpalił do czerwoności nie tylko opinię publiczną, ale także internautów. Znowu dał o sobie znać.

Stanisław Karczewski, były marszałek Senatu, do dzisiaj nie może zapomnieć o utracie swojej funkcji. Co chwilę wychodzi z niego zawiść i małostkowość w stosunku do Tomasza Grodzkiego. Ale to nie jest jedyny problem ze Stanisławem Karczewskim, bowiem od pewnego czasu szybciej mówi lub umieszcza wpisy w internecie niż myśli.

Tak było w przypadku komentarza, po tym jak Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował publicznie, że może zaszczepić prezydenta Andrzeja Dudę. Polityk PiS odradzał prezydentowi przystanie na ofertę, bo szef PSL to polityk, któremu się nie ufa. Internet wtedy zdemolował Karczewskiego za ten wpis na Twitterze.

Były marszałek Senatu był wczoraj gościem Radia Zet i wypowiadał się na temat przedsiębiorców i ich zamkniętych biznesów – (…)Umiera 300 osób, nie doprowadźmy do tego, że będzie umierało 3 tysiące osób dziennie, bo takie nasze nieroztropne działania. I jeśli ja miałbym, bo pani pyta co ja bym doradzał jako etyczne. Nie, jako po prostu człowiek, jako polityk, jako obywatel Polski. Jeśli mamy na jednej szali życie ludzkie, a na drugiej bankructwo, jeśli miałbym zbankrutować, to wolałbym zbankrutować, ale uratować czyjeś życie ludzkie. A tutaj mówimy o życiu naprawdę wielu ludzi – powiedział.

To jest tak arogancka wypowiedź, że nie mieści się w żadnych ramach przyzwoitego namawiania przedsiębiorców, aby jeszcze trochę wytrzymali. Człowiek, który żyje od lat na koszt państwa, przez długi czas miał limuzynę czy willę, nie daje przedsiębiorcom żadnych nadziei. Jaki biznes zbudował Stanisław Karczewski od podstaw i ma się czym pochwalić? Dyżurami w szpitalu za 400 tysięcy podczas bezpłatnego urlopu? 

Może politykowi PiS należy przypomnieć, co się odbywało w trakcie wakacji, jak na jednej szali kładzie 300 zgonów na dobę? Otóż panie Stanisławie, to nie przedsiębiorcy w lecie tłukli się wzajemnie o rządowe posady i frukta ze spółek Skarbu Państwa. To nie oni robili roszady w rządzie, które prawie doprowadziły do upadku gabinetu Morawieckiego. To nie przedsiębiorcy walczyli z LGBT i wypowiadali konwencję antyprzemocową. To pańscy koledzy z rządu nie przygotowali kraju na kolejne uderzenie koronawirusa i to rząd Zjednoczonej Prawicy odpowiada za 300-500 zgonów dziennie, więc może warto przestać pouczać przedsiębiorców o bankructwach i covidowych ofiarach?

Na skandaliczny komentarz Stanisława Karczewskiego zareagowali internauci i dziennikarze – Wspaniała postawa. Szczególnie, że to on akurat nie będzie bankrutował. 

Co za porażająca demagogia – komentuje Łukasz Warzecha.

Oczywiście mówi to pan, któremu bankructwo pracodawcy nie grozi, bo zrzucamy się na jego pensję wszyscy my, którym bankructwo grozi – pisze Bartosz Węglarczyk.

https://twitter.com/bweglarczyk/status/1356180664484245505

Ta ich druga kadencja to wyjątkowy pokaz tępej buty – pisze Stanisław Żerko.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Bartosz Wiciński

Najstarsi górale nie pamiętają od kiedy zaprząta sobie głowę polityką. Kronikarze podają datę pokrywającą się z aferą Rywina, ale wciąż trwa o to spór. Od dziecka lubił zapach porannych gazet w domu i tak mu zostało do dzisiaj. Interesuje się geografią i nie smakują mu karpie.

Media Tygodnia
Ładowanie