Tak potraktowali Nawrockiego w Wielkiej Brytanii. Nagranie z Downing Street podbija sieć. „To wiele mówi”
Screen: Prezydent RP youtube
Karol Nawrocki poleciał do Wielkiej Brytanii i nie wypadł tam chyba szczególnie dobrze. Widać to po tym, jak potraktowano go przy drzwiach. – To jest symbol, mówiący tysiąc słów – piszą internauci.
Karol Nawrocki poleciał do Londynu
Karol Nawrocki poleciał do Wielkiej Brytanii. Cel? Kwestia polsko-brytyjskiej współpracy wojskowej – coś szczególnie ważnego w obecnych prawdopodobnie przedwojennych realiach. Prezydent postanowił przy okazji pochwalić się w Londynie gospodarczymi sukcesami Polski.
– Zwróciłem się do pana premiera [Keira Starmera], aby przyjrzał się temu wielkiemu sukcesowi gospodarczemu Polaków po roku 1989 i nie zapomniał o Polsce w przyszłym roku, gdy G20 będzie organizowane przez Wielką Brytanię – przekazał.
Ktoś tu nie został godnie pożegnany
Można złośliwie pomyśleć, że Nawrocki nie wypadł zbyt dobrze, gdyż dość dziwnie potraktowano go przy drzwiach siedziby premiera Wielkiej Brytanii. Internauci zwracają uwagę, że choć np. Wołodymyra Zełenskiego odprowadzano aż do samochodu, za polskim prezydentem tylko zatrzaśnięto drzwi.
– Po wpadce z kibolami i wyznaniu, że jest jednym z nich, wpadka kolejna, bo proszę Państwa, to wiele mówi, gdy gospodarz Downing Street nie odprowadza swojego gościa, tylko cicho zamyka za nim drzwi. To jest symbol, mówiący tysiąc słów. Zrobiłam szybkie porównanie, jak pożegnano Zełenskiego i Nawrockiego – napisała jedna z internautek i dodała do postu video z pożegnania Zełenskiego i Nawrockiego. Mocno się różnią.
Inni internauci też nie potrafili się powstrzymać i z całej sytuacji po prostu kpią. – Przyniósł lodówkę i po robocie. Odprowadzałaś kiedyś kuriera?; Jak w domu… odprowadzasz do drzwi ludzi których szanujesz i nawet i tych gdzie chcesz zachować zasady dobrego wychowania, ale gdy chcesz okazać niechęć – mówisz „trafisz do wyjścia”; Lekko oszołomiony wyszedł, chyba tematu nie ogarnął; Na załączonym filmie widzimy jak gospodarz Downing Street odprowadza dwóch mężów,pierwszy to Mąż stany,drugi,mąż Nawrockiej – czytamy w sekcji komentarzy.
Po wpadce z kibolami i wyznaniu, że jest jednym z nich, wpadka kolejna, bo proszę Państwa, to wiele mówi, gdy gospodarz Downing Street nie odprowadza swojego gościa, tylko cicho zamyka za nim drzwi. To jest symbol, mówiący tysiąc słów.
Zrobiłam szybkie porównanie, jak pożegnano… pic.twitter.com/E38MnjjRdE
— Aleksandra🇵🇱🇪🇺 (@Aleks_z_Gryfa) January 13, 2026
To nie koniec. W czasie rozmowy z BBC Nawrocki też powiedział parę zdań za dużo: podkreślił, że Polski nie interesuje los Danii i Grenlandii. Po raz kolejny pokazał, że bliżej mu do Trumpa niż Unii Europejskiej. Właściwie wpisuje się to w inne jego wypowiedzi.
Źródło: X