Polityka i Społeczeństwo

Tajemnicza dymisja wiceministra. Takiego skandalu w resorcie zdrowia nie uda się zamieść pod dywan

Złośliwi mogliby rzec, że nie ma tak długiej kołderki, którą zdoła się przykryć wszystkie afery, jakie ostatnio uderzyły w Prawo i Sprawiedliwość. Zaczyna już wręcz brakować palców na rękach obu dłoni, by wyliczyć wszystkie bulwersujące część opinii publicznej sprawy, jakie zostały ujawnione w przeciągu ostatnich trzech lat, choć trzeba przyznać, że problem ten nie dotyczy tej części społeczeństwa, która czerpie wiedzę o wydarzeniach w kraju z mediów publicznych. Jest jednak jedna afera, która wciąż jeszcze nie wybuchła w rozmiarach, na jakie zasługuje, a to przede wszystkim z uwagi na fakt, że dotyczy kwestii bardzo hermetycznej, niezrozumiałej dla dużej części obywateli. Chodzi mianowicie o politykę refundacji leków i szokujące kulisy działań resortu, której oczywistym beneficjentem są producenci farmaceutyków, a ofiarami konkretni, często śmiertelnie chorzy Polacy.

Dzisiejsze zatrzymanie Bartłomieja M. oraz byłego posła PiS, Mariusza Antoniego K. i grzanie tego tematu przez główne media, może i nie przykryje afery w KGHM, w którą zamieszany jest kolejny, po Adamie Glapińskim, wierny druh prezesa Kaczyńskiego, ale już sprawę zagadkowej dymisji wiceministra zdrowia Marcina Czecha jak najbardziej. A sprawa jest bardzo poważna, gdyż w grę znów wchodzą setki milionów złotych, jakie na tej polityce traci polskie państwo, napełniając i tak mocno wypchane kieszenie koncernów farmaceutycznych. Temat dymisji wiceministra zdrowia odpowiedzialnego za politykę lekową podjęła dziś “Gazeta Wyborcza”, sugerując, że prawdziwym jej powodem nie są wcale kłopoty zdrowotne, a kolejne informacje z resortu, które pokazują systemowy mechanizm bogacenia się na krzywdzie chorych Polaków.

Warto wspomnieć, że od dwóch tygodni Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie możliwej korupcji właśnie przy wydawaniu decyzji o refundacji leków. Dziennik już od lipca informował o nieprawidłowościach, zresztą dziennikarskie śledztwa w tej sprawie prowadzą też od wielu miesięcy dziennikarze “Faktu”. Problem nieprawidłowości przy refundacjach leków trwa od wielu miesięcy, ale do tej pory, jedyną “ofiarą” tegoż procederu została Edyta Matusik, była naczelnik wydziału refundacyjno-analitycznego Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia, która za sygnalizowanie możliwych przestępstw została zwolniona z pracy.

W lutym tego roku zaczęłam zgłaszać kierownictwu nieprawidłowości w procesie refundacji. Uważałam, że łamana jest ustawa refundacyjna, a ja, jako urzędnik państwowy mam obowiązek je zgłaszać. W przeciwnym wypadku, jako naczelnik wydziału mogłabym zostać w przyszłości pociągnięta do odpowiedzialności prawnej. Liczyłam, że z chwilą, gdy przekażę swoje wątpliwości i uwagi ministrowi Łukaszowi Szumowskiego, a także jego zastępcy Marcinowi Czechowi, zostaną one natychmiast wyjaśnione i sytuacja wróci do normy. Szybko jednak zauważyłam, że nic z tego. Przeciwnie: najpierw odsunięto mnie od moich obowiązków, nie uczestniczyłam w różnych ważnych spotkaniach, potem byłam szykanowana, a 3 lipca 2018 r. zwolniono mnie z pracy – mówiła Matusik w wywiadzie dla “Faktu”.

Dymisja wiceministra Czecha zwiastuje jednak, że sprawa wróci, a afera lekowa w resorcie tak naprawdę może dopiero wybuchnąć. A są ku temu powody. Dziennikarze “Gazety Wyborczej”, do wcześniej ujawnionych przypadków konkretnych leków, które z publicznych środków refundowano mimo nieuzasadnionego wzrostu ceny, dziś dorzucili kolejny, którego cena wzrosnąć miała wręcz na wyraźną prośbę wiceministra.

Dotarliśmy do dwóch pism Roche’a. 27 czerwca firma wysłała ministrowi – jak to określiła – „ostateczną propozycję” dotyczącą przedłużenia refundacji perjety z ceną hurtową brutto 6,6 tys. zł. Już jednak następnego dnia Roche pisze, że „wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Pana Ministra, wyrażonym w adnotacji na notatce służbowej, składa następującą, ostateczną ofertę finansową” z ceną hurtową brutto 9,4 tys. zł. Wynika z tego, że firma zaproponowała wyższą cenę na życzenie samego ministra! I z taką właśnie ceną refundacja perjety została przedłużona – piszą dziennikarze GW.

Podjęcie śledztwa w sprawie afery lekowej w resorcie zdrowia też nie obyło się bez kontrowersji. Warto przypomnieć, że pod koniec grudnia 2018 roku, w tym samym czasie, gdy kierownictwo resortu urządzało szkolenie w luksusowym hotelu “SPA” należącym do jednego z koncernów farmaceutycznych, śledczy podjęli kuriozalną decyzję o niepodejmowaniu śledztwa w sprawie ujawnionych przypadków łamania ustawy refundacyjnej. Decyzję podjęto w oparciu o… informację z resortu, że problemu nie ma, a cały proces odbywa się w zgodzie z prawem. Niedługo potem nastąpił zwrot akcji i 15 stycznia śledztwo w sprawie leków jednak wszczęto. Dotyczy ono przyjęcia przez urzędników ministerstwa korzyści majątkowej w zamian za decyzje refundacyjne lub obietnicy takiej korzyści w przyszłości.

Źródło: Gazeta Wyborcza

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”200″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie