Po godzinach

Tajemnica rozmowy Duda-Tusk wyjaśniona. Internauci śmieją się do rozpuku

O Andrzeju Dudzie można powiedzieć wiele rzeczy, ale nie to, że jest wielkim fanem Donalda Tuska. Wręcz przeciwnie, głowa państwa dwoi się i troi, by dezawuować mocną pozycję byłego premiera na arenie zarówno krajowej, jak i międzynarodowej. Ostatnio jednak podczas szczytu ONZ w Nowym Jorku kamery uchwyciły obu panów rozmawiających sobie na luzie i śmiejących się do rozpuku. Nie była to bynajmniej zwykła kuluarowa wymiana zdań. Zarówno Duda jak i Tusk siedzieli obok siebie w trakcie obrad.

Twardy elektorat Prawa i Sprawiedliwości ma z tej okazji nie lada zagwozdkę. A wszystko to za sprawą zdjęć obu panów, z których jasno wynika że, nie była to rozmowa, w której Andrzej Duda warczał, wypominał fatalne rządy, złamanie obietnic wyborczych czy spisek z Władimirem Putinem na życie Lecha Kaczyńskiego, tylko rozmowa dobrych znajomych. A to dla najbardziej zagorzałych sympatyków Prawa i Sprawiedliwości, gotowych o zdradę oskarżyć każdego, kto nie podziela ich postrzegania świata, okazało się być zdecydowanie za dużo. Wyborcy PiS i prawicowe trolle natychmiast rzucili się na głowę państwa, o czym możecie przeczytać tutaj.

Okazuje się jednak, że rozmowa Tuska z Dudą była całkowicie niegroźny epizodem, w ramach którego prezydent wyjaśnił szefowi Rady Europejskiej, na czym polega gniew Jarosława Kaczyńskiego. Zresztą zobaczcie sami:

Wygląda na to, że “karne bambosze” na stałe wejdą do leksykonu internetowych żartów. Wszakże powszechnie wiadomo, że gniew prezesa to nie przelewki…

Źródło: facebook

Fot. TVN 24

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie