Kultura Po godzinach

Taco Hamingway miesza celebrytów z błotem. “Festiwal chciwości”

Jeden z najpopularniejszych polskich muzyków zapewnia, że nie miał pobrać żadnych środków z funduszy, o które ubiegał się jego menadżer. Taco Hemingway, bo o nim mowa, atakuje też celebrytów, którzy  sięgają po pieniądze podatników: “FESTIWAL CHCIWOŚCI! Nie wziąłem ani złotówki!”

Taco Hemingway krytykuje branżę

Przypomnijmy, że w ramach Funduszu Wsparcia Kultury władze wspomogły część podmiotów, które działają na rynku kultury i sztuki. Kontrowersje wzbudził fakt, że wśród tych są m.in. firmy znanych i dobrze prosperujących muzyków oraz zespołów np. Golec uOrkiestry, Kamila Bednarka czy grupy Bayer Full.

W tym gronie znalazł się też Taco Hemingway, jeden z najpopularniejszych raperów młodego pokolenia. Artysta postanowił w tej sprawie wydać jednak specjalne oświadczenie. Jak twierdzi, wniosek o wsparcie złożył jego menadżer prowadzący dużą firmę eventową. On miał nie wziąć ani grosza.

“Wbrew temu, co próbują sugerować niektóre media, nie pobrałem ani nie ubiegałem się o ani jedną złotówkę z rządowego programu zapomogi dla artystów. Zdając sobie sprawę ze swojej uprzywilejowanej pozycji, NIGDY nie starałbym się o jakiekolwiek środki publiczne, których celem jest pomoc osobom i biznesom poszkodowanym przez pandemię. Uważam, że osoby z pierwszych stron gazet, osoby z lukratywnymi kontraktami reklamowymi i pokaźnymi dochodami z tantiem, nie powinny wyciągać dłoni po żadne pieniądze publiczne – nieważne czy “leżą na stole” i “czekają, żeby je wziąć”, czy nie” – napisał muzyk.

Dalej dodał, że “o dotacyjnym skandalu dowiedziałem się wczoraj, ze zdziwieniem i rozgoryczeniem obserwując listę znanych nazwisk obok bajońskich sum zapomogi. Natomiast dzisiaj zobaczyłem, że kilka portali próbuje podpiąć mnie pod ten festiwal chciwości, jednocześnie zarzucając mi hipokryzję. Mylnie sugeruje się, że trafić miały do mnie pieniądze, o które ubiegał się mój manager Jan Porębski. Tymczasem prowadzi on własną firmę eventową współpracującą z wieloma artystami i artystkami i jak wiele osób z branży ubiegał się o dofinansowanie swojej działalności celem opłacenia pracowników – kierowców, dźwiękowców, dostawców sprzętu, ludzi z produkcji, czyli pracowników branży, których pandemia pozbawiła środków do życia. Ani złotówka z zapomogi nie miała trafić do mnie”.

Dalej muzyk dokopał też obecnej władzy.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie