Gospodarka

Sztandarowy projekt Morawieckiego w ogniu krytyki. Co dalej z rewolucją w emeryturach?

Sztandarowy projekt Morawieckiego w ogniu krytyki. Co dalej z rewolucją w emeryturach?
Fot. Flickr

Ogłoszony już ponad półtora miesiąca temu plan przeprowadzenia rewolucji w emeryturach Polek i Polaków zaczyna napotykać na coraz większy opór. Wbrew wizji roztaczanej przez gorącego zwolennika Pracowniczych Planów Kapitałowych, premiera Mateusza Morawieckiego, w toku konsultacji społecznych nie brakuje opinii przeciwnych, wskazujących na błędne założenia całego programu ale i wadliwe rozwiązania w kontekście konkretnych przepisów.

Jak donosi portal PulsHR.pl, prezentacja planu utworzenia PPK przez premiera Mateusza Morawieckiego, wzbudziła pośród uczestników rynku w Polsce pewną nadzieję. Plany są bowiem odpowiedzią na najważniejsze wyzwania polskiej gospodarki w długoterminowej perspektywie – niską stopę oszczędności, napięcia w finansach systemu emerytalnego i wreszcie spodziewane znaczne obniżenie standardu życia dzisiejszych pracujących po zakończeniu przez nich kariery zawodowej. Problem jednak w tym, że w rozwiązaniach prawnych regulujących tak wrażliwą kwestię jak system emerytalny, mających tak duży wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorców w Polsce znacznie ważniejsze od deklarowanych intencji są konkretne rozwiązania. A te budzą nie tylko niepokój strony społecznej ale wręcz otwarty sprzeciw.

Zarówno małe jak i większe firmy mają prawo do niepokoju. Wątpliwości budzi pozorna dobrowolność uczestnictwa w programie, połączona z wysokimi karami dla pracodawców, którzy nie utworzą PPK, szereg nowych obowiązków administracyjnych, które dodatkowo zwiększą koszty jego wprowadzenia. Przedsiębiorcy zwracają również uwagę, że po raz kolejny nie sposób doszukać się nawet względnej równowagi pomiędzy korzyściami, jakie wprowadzenie PPK może im przynieść a obciążeniami, nakładanymi przez ustawę na pracodawców.

W uwagach do projektu widać również brak zaufania do strony publicznej, realizującą się chociażby w postulacie wpisania wprost do ustawy gwarancji własności zgromadzonych środków dla uczestników programów. Deklaracje premiera Morawieckiego, że środkom z PPK nie grozi los środków odkładanych w Otwartych Funduszach Emerytalnych to zdecydowanie za mało.

Uwagi składają nie tylko przedsiębiorcy, bowiem KNF również postuluje o doprecyzowanie polityki inwestycyjnej, tak by zarządzający środkami przyszłych emerytów mieli większą wiedzę co im wolno, a czego nie. Czasu jest bowiem coraz mniej.

Według założeń premiera Morawieckiego, ustawa miałaby wejść w życiu już na początku 2019 roku, więc ilość postulatów strony społecznej z pewnością nie została odebrana przez stronę rządową z radością. Prace w komisjach mogą się wydłużyć, co może opóźnić start emerytalnej rewolucji. Zresztą, doprowadzenie do zmniejszenia wynagrodzenia “na rękę” pracownikom największych firm może być nie do przełknięcia w roku wyborczym, zwłaszcza jeśli wybory samorządowe nie pójdą PiS-owi tak gładko, jak sobie tego życzy centralna partyjna. Może się zatem okazać, że jeśli rewolucji emerytalnej nie uda się przeprowadzić błyskawicznie, to być może nie zostanie ona przeprowadzona wcale.

Źródło: PulsHR

Fot. M. Rzewuski / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie