Polityka i Społeczeństwo

Szokujące słowa Sasina! TAK ocenił wyrok sądu ws. kłamstwa lustracyjnego w stosunku do zaufanego człowieka Kaczyńskiego

Jacek Sasin odleciał. Kuriozalny atak PiS na Unię
Fot. Krystian Maj / KPRM

Jacek Sasin zdobył nową sprawność. Od teraz jest ekspertem od SB-eckich dokumentów i jest w stanie orzec o winie konfidenta.

Jacek Sasin to człowiek wielu talentów. Gdy Jarosław Kaczyński zleca mu misję samobójczą, jak np. organizacja wyborów kopertowych, nie ubiera nawet kamizelki kuloodpornej. Minister aktywów państwowych w ciągu ostatnich dni zdobył nową sprawność. Ocena dokumentów wytworzonych przez SB nie sprawa mu problemów.

Kujda? Nie przeszkadza mi

W połowie czerwca Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Kazimierz Kujda, jeden z najbardziej zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego, złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Kujda miał współpracować z bezpieką jako TW “Ryszard” w latach 1978-1987.

Sejmowy reporter TVN24, zapytał Jacka Sasina o opinię na ten temat. Wicepremier mówi mniej więcej, że nasz SB-ek to dobry SB-ek i cały świat się na niego uwziął, a on taki niewinny. Do tego chłostamy te sądy od 7 lat i nadal nie chcą drukować odpowiednich orzeczeń.

Nie przeszkadza mi, bo miałem okazję zapoznać się z tymi dokumentami pana prezesa Kujdy i wiem, że ten wyrok jest wyrokiem niesprawiedliwym. Sądy jakie są w Polsce, to wszyscy wiemy. Zdecydowana większość Polaków uważa, że w sądzie można znaleźć wszystko, ale nie sprawiedliwość – podzielił się swoją oceną.

Kaczyński też potrafi w dokumenty

Kilka dni temu Jarosław Kaczyński został zapytany na konferencji prasowej o sprawę Kazimierza Kujdy. Prezes PiS też jest w stanie ocenić zawartość komunistycznych teczek i na jej podstawie wydać wyrok.

-Miałem okazję zapoznać się z tymi materiałami. Mam tutaj inne zdanie. Jak pan z całą pewnością wie, orzecznictwo sądów w Polsce jest przeze mnie od wielu lat jednoznacznie krytykowanepowiedział były wicepremier ds. bezpieczeństwa.

To że obaj podważają wyrok sądu to jedno. Druga strona medalu to nagłe nabycie umiejętności do oceny materiałów będących w zasobach IPN. Sasin i Kaczyński nie pozostawili sobie nawet cienia możliwości pomyłki, a przecież nawet historycy się mylą, gdy analizują SB-eckie papiery.

Źródło: TVN24.pl

 

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie