Polityka i społeczeństwo

Szemrana postać z potężną władzą w rękach? W PiS już wiedzą, jak zastraszyć niepokornych sędziów

O tym, że PiS demoluje wszystkie instytucje, które napotka na swej drodze, przekonaliśmy się w ciągu ostatnich 3 lat wielokrotnie. I ja nie miałbym z tym żadnego problemu, gdyby demolka w tych instytucjach miała usprawnić ich pracę, przewietrzyć lokalne układy, czy też doprowadzić do pełnej transparentności wyboru jej pracowników. Dzieje się oczywiście zupełnie odwrotnie. Najlepszym przykładem jest Trybunał Konstytucyjny, który po “dobrej zmianie” działa 2 raz wolniej niż poprzedni, nepotyzm hula po jego korytarzach, a transparentność wyboru jego członków jest żadna. Za przykład braku tej transparentności może posłużyć sędzia-dubler Mariusz Muszyński, który zgłaszając się na sędziego do Trybunału zataił, że w latach ’90 był oficerem UOP, a następnie Agencji Wywiadu, skąd odszedł w niejasnych okolicznościach.

Dziś PiS stawia przed sędzią Muszyńskim kolejne ważne zadanie. Jak donoszą dziennikarze, Mariusz Muszyński jest jednym z kandydatów do nowo powstałej Izby Dyscyplinarnej przy Sądzie Najwyższym. Izba jest oczkiem w tępej główce PiS, bo to 16 jej nowych członków będzie decydowało o usunięciu niepokornych sędziów z zawodu, którzy będą mieli czelność sprzeciwić się wszechwładzy PiS. Stąd konieczność zainstalowania w niej usłużnego aparatczyka, który będzie pilnował, żeby sędziowie Izby wydawali wyroki po myśli Nowogrodzkiej. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że Muszyński zostanie prezesem Izby Dyscyplinarnej, bo ktoś przecież musi dopilnować stada sędziowskich owiec, żeby się nie rozłaziło w niekontrolowane strony ze swoimi orzeczeniami. A kto zrobi to lepiej jak nie oficer polityczny PiS z doświadczeniem w służbach specjalnych?

PiS niszczy ostatni bastion niezależności sędziowskiej, jakim jest Sąd Najwyższy i wprowadza do niego Izbę Dyscyplinarną, dzięki której skutecznie zastraszy wszystkich sędziów w Polsce, którzy odważą się wydać wyrok nie po ich myśli. Sędzia natomiast będzie zawodem podwyższonego ryzyka, bo nigdy nie wiadomo, czy przypadkiem na wokandę nie trafi członek PiS, który po otrzymaniu wyroku skazującego nie pobiegnie zapłakany z glutem do kolan na skargę do Prezesa na Nowogrodzką. A tam w zaciszu PiS-owskich gabinetów zapadnie decyzja o odstrzeleniu sędziego, któremu się wydawało, że jest niezależny.

Źródło: Gazeta Wyborcza

fot. Krzysztof Białoskórski/flickr

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie