Szczery Czarnek! Wyznał, co czuje, gdy widzi psy na łańcuchach. „To jest tego typu człowiek”

Gdy Przemysław Czarnek jeździ na rowerze, lubi zerknąć na mijane posesje. Posła PiS szczególnie cieszy widok psów na łańcuchach. Jaki to musi być empatyczny gość!

Rowerzysta pełen lęków

Przemysław Czarnek kolejny raz zszokował opinię publiczną, gdy podzielił się na głos swoimi poglądami na dany temat. Tym razem były szef resortu edukacji za czasów PiS wypowiedział się na temat tego, czy psy powinny być trzymane na łańcuchach. Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu w Sejmie przegłosowano ustawę, w następstwie której najlepsi przyjaciele człowieka nie mogą być trzymani na uwięzi. Przepis ten ma uwzględniać jednak pewne wyjątki na takie sytuacje, jak transport zwierzęcia, spacer czy wystawy.

Poseł z Nowogrodzkiej był jednym z przeciwników tego ustawodawstwa i do teraz nie może się pogodzić z tym, że znalazł się w mniejszości, która nie chciała się zgodzić na jego uchwalenie. W rozmowie z Radiem Zet próbował uargumentować słuszność swojej racji. 

Ja, jak jeżdżę na rowerze, to jestem szczęśliwy, kiedy widzę psa uwiązanego na łańcuchu, a nie psa, który biega luźno. Pies uwiązany na łańcuchu ma przy sobie również miskę z wodą, ma przy sobie jedzenie, ma budę i nie zagraża nikomu, kto przejeżdża. Nie chciałbym, żeby teraz natychmiast trzeba było zwalniać te wszystkie psy z łańcuchów i żebym ja nie mógł jeździć na rowerze po wsiach – stwierdził. Jego zdaniem, takim psom przeważnie nie dzieje się krzywda.Dużo gorzej traktowane są psy bezpańskie, które wałęsają się po wsi bez jedzenia i picia. Ja jestem zwolennikiem trzymania psów w kojcu – dodał.

Jego opinia spolaryzowała wiele osób, a wśród polityków nie zabrakło głosów, że Czarnkowi brakuje empatii. – Nie wiem jak wy, ale w przypadku posła Czarnka nie dziwią mnie słowa o odczuwaniu szczęścia na widok psa uwiązanego na łańcuchu. To jest tego typu człowiek – komentowała wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska.

Ja jak widzę psa na łańcuchu, to jestem smutny, bo wiem, że trafił na właściciela o mentalności posła Czarnka – komentował natomiast rzecznik prasowy Lewicy Łukasz Michnik.

Były minister edukacji wyraził swoją opinię w dość subiektywnym tonie, z którego wynikało bardziej, że po prostu on sam nie czuje się bezpiecznie, gdy widzi bezpańskie psy na wsiach. Swoją drogą, nie wiedzieliśmy, że Czarnek aż tak lubi rowerowe wycieczki poza Warszawę. Jego wypowiedź nie zawierała jednak żadnych podstaw w postaci danych statystycznych, co natomiast nie umknęło posłowi Nowej Lewicy Łukaszowi Litewce.

– Zero ekspertów, zero statystyk, zero doświadczenia w ratowaniu zwierząt, po prostu czyjeś widzimisię. To, co najbardziej przeraża mnie w polityce, to przeświadczenie większości osób o byciu nieomylnym w każdym temacie – stwierdził.

Źródło: Onet

Jedna odpowiedź na Szczery Czarnek! Wyznał, co czuje, gdy widzi psy na łańcuchach. „To jest tego typu człowiek”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *