Polityka i społeczeństwo

Sytuacja robi się poważna. Afera finansowa obejmie członka rządu Morawieckiego?

Sytuacja robi się poważna. Afera finansowa obejmie członka rządu Morawieckiego?
Fot. Flickr

Dzisiejsza rezygnacja z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości szefa wrocławskich struktur partii zwiastuje spore problemy minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. Jeśli spojrzeć na dotychczasowe doniesienia medialne oraz działania Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu w sprawie afery w dolnośląskim oddziale PCK to naturalnym wnioskiem jest, że już wkrótce wokół Zalewskiej zrobi się bardzo gorąco. Nieco ponad tydzień temu pisaliśmy o aresztowaniu wojewódzkiego radnego tej partii, Jerzego G., dziś do rezygnacji zmuszony został Piotr Babiarz. Prowadzi to do naturalnych wniosków, że prowadząca śledztwo w sprawie prokuratura stopniowo potwierdza prawdziwość zeznań Bartłomieja Ł., który jest jednym z głównych oskarżonych w sprawie.

Przypomnijmy, w sprawie chodzi o olbrzymie malwersacje finansowe w PCK, z którego wypływały olbrzymie pieniądze. Na potrzeby przekrętu, wprowadzono spółkę słupa jako podmiot pośredniczący w rozliczeniach pomiędzy PCK a firmą zajmującą się odbieraniem z organizacji odzieży używanej. Ludzie w PCK wykorzystali bezdomnego – Arkadiusza H., który został prezesem fikcyjnej spółki i podpisywał stosowne dokumenty, dzięki którym część pieniędzy z rozliczeń wypływała z organizacji. Śledczy zebrali materiał dowodowy, który potwierdził, że Arkadiusz H. był słupem, a jego działaniami kierowali właśnie radny Jerzy G. i były dziś pracownik PCK Bartłomiej Ł.

Problem w tym, że zarówno aresztowany radny jak i Bartłomiej Ł. byli bardzo blisko związani z Anną Zalewską, a z zeznań tego drugiego wprost wynika, że przekazał 7 tys. zł na kampanię wyborczą posłanki PiS z Wałbrzycha, o czym przypomniał Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej.

Prokuratura zapowiedziała dalsze czynności dowodowe w sprawie oraz kolejne zatrzymania. Jeśli prawdą jest, że do rezygnacji z partii zmusił posła Babiarza sam Jarosław Kaczyński, to nietrudno wywnioskować, że podobny los już wkrótce może czekać urzędującą minister edukacji. Nawet zakładając podległość prokuratury pod Zbigniewa Ziobro i opóźnianie pewnych czynności, to wątpliwości wokół kampanii wyborczej Anny Zalewskiej uciszyć już się nie da. Ewentualne działania przeciwko niej, w czasie pełnienia swoich rządowych obowiązków byłoby dużym ciosem w wizerunek partii rządzącej.

Już wkrótce może się okazać, że poświęcenie Babiarza to za mało, tym bardziej że posłowie opozycji zapowiedzieli drążenie tej sprawy.

fot. Kancelaria Sejmu/Krzysztof Białoskórski

 

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie