Polityka i społeczeństwo

Straszenia “seksualizacją dzieci” ciąg dalszy. Nie uwierzycie, co wymyśliła kurator typowana na nową szefową MEN

Rozkaz do ataku na środowiska nieheteronormatywne i rozpętanie ideologicznej krucjaty przeciwko społeczności LGBT+ wydał sam Jarosław Kaczyński. Świadomy, że propozycje hojnego rozdawnictwa w ramach tzw. “nowej piątki” nie przyniosły spodziewanego efektu sondażowego, obóz władzy potrzebował wskazania palcem wroga, którym tak samo jak w 2015 roku można by straszyć polskie społeczeństwo. A skoro polecenie poszło z samej góry, pojawili się też gorliwi uczestnicy krucjaty opartej na kłamstwach, półprawdach i manipulacjach, suflowanych m.in. przez radykalne środowisko Ordo Iuris.

Jedną z najbardziej gorliwych przeciwniczek warszawskiej deklaracji LGBT, którą podpisał prezydent Rafał Trzaskowski okazała się małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, według ostatnich doniesień coraz częściej typowana na następczynię Anny Zalewskiej w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Kilka tygodni temu na Twitterze napisała: (pisownia oryginalna) “Czy Rafał Trzaskowski poinformował czym lgbt jest naprawdę? CZY WSPOMNIAŁ, ŻE TO PROPAGOWANIE MIĘDZY INNYMI PEDOFILII? Sprzedaje się ludziom kłamstwa, że to walka o równe prawa dla homoseksualistów. WARSZAWIACY DLACZEGO GODZICIE SIĘ NA KRZYWDZENIE WASZYCH DZIECI?!”.

Zrównanie edukacji seksualnej zgodnej ze standardami WHO z propagowaniem pedofilii wywołało olbrzymie oburzenie środowiska nauczycielskiego, które postanowiło nie milczeć w czasie, gdy kurator oświaty posługuje się oczywistymi bredniami jako argumentami w debacie. Nauczyciele sporządzili nawet otwarty list do minister Zalewskiej, w którym domagają się odwołania Barbary Nowak z piastowanego stanowiska. Ta jednak wydaje się nie mieć sobie nic do zarzucenia i właśnie postanowiła dolać oliwy do ognia.

Choć nie podała żadnych szczegółów pozwalających na zweryfikowanie prawdziwości jej słów, w czasie rozmowy w radiu WNET ogłosiła że w kuratorium badana jest właśnie sprawa wyświetlenia w czasie “jakichś zajęć szkolnych” filmu pornograficznego uczniom jednej ze szkół podstawowych. “W tej chwili mam taką sprawę, którą sprawdzamy, gdzie dzieci zobaczyły film pornograficzny, małe dzieci, które były tak przerażone, że nie chcą pójść do szkoły” – powiedziała Magdalenie Uchaniuk. Pani Nowak zasugerowała, że chodziło o edukację seksualną, jednak powiedziała także, że zło, przed jakim trzeba chronić uczniów polskich szkół wchodzi do nich podstępem.

“Nauczyciele informują, że zupełnie nieświadomi rodzice pozwalają na zajęcia dodatkowe z osobami, które wchodzą do szkoły pod różną przykrywką (…) mówi się, że są to darmowe zajęcia z języka obcego (…) albo z plastyki albo np. edukacja filmowa i na tych zajęciach są przemycane treści, których rodzice sobie nie życzą, a to są wzięte wprost z tych standardów WHO lekcje” – możemy przeczytać na stronie radia WNET FM.

Sprawę bardzo szybko podchwyciła też posłanka Krystyna Pawłowicz, która równie intensywnie uczestniczy w krucjacie zarządzonej przez kierownictwo partii.

Ciekawe, czy upublicznienie dzisiejszego sondażu wyborczego, w którym Koalicja Europejska wyprzedza Prawo i Sprawiedliwość, pokazując jednocześnie olbrzymi spadek wśród mieszkańców dużych miast i młodzieży (co może być związane z przeniesieniem sporu politycznego na światopoglądowy grunt) sprawi, że obóz władzy krucjatę przeciwko środowisku LGBT powstrzyma, czy wręcz ją jeszcze bardziej zaostrzy. Biorąc pod uwagę słowa małopolskiej kurator można niestety przypuszczać, że jeszcze nieraz będziemy zniesmaczeni narracją obozu władzy.

Źródło: Radio WNET

Fot. Youtube/MKO

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie