Po godzinach Satyra polityczna

Srebro na niedzielę (bo milczenie jest złotem). Satyryczne podsumowanie politycznego tygodnia cz. 89

Jarosław Kaczyński

Słuszny gniew Pudy

Kilka tygodni temu miały miejsce wydarzenia, które tak rozsierdziły ministra rolnictwa i rozwoju wsi, a zarazem posła PiS – Grzegorza Pudę, że aż postanowił zwolnić odpowiedzialnego za to pracownika. A teraz wybuchł malutki skandalik. Cóż takiego się stało? Czy ktoś zawalił ważne terminy? Albo w wyniku błędnej decyzji doszło do zablokowania dróg przez rolników?

A może zmarnowane zostały kolejne miliardy? Nie, no coś takiego nie wywołałoby tak wielkiego gniewu pana Pudy, żeby zwolnił z pracy urzędnika ministerstwa rolnictwa z dwudziestoletnim stażem. Otóż pan minister spóźnił się na samolot z Rzeszowa do Warszawy, bo nie zarezerwowano mu luksusowego saloniku dla VIP-ów na lotnisku, przez co nie miał prawa do szybkiej odprawy. To już wprawiło go w kiepski nastrój. Tymczasem to nie koniec nieszczęść Grzegorza Pudy – otóż musiał przenocować w hotelu w oczekiwaniu na następny lot. Okazało się, że czterogwiazdkowy Hilton za równowartość 150 euro za dobę to zbyt skromne warunki, jak dla pana ministra – trzeba go było przenieść do pięciogwiazdkowego Sofitelu le Grand Ducal za 300 euro. Nic dziwnego, w końcu na początku ministerialnej kariery nie życzył sobie być wożony skodą super i zażądał audi A8. Wiadomo – w PiS-ie zawsze skromność przede wszystkim…

I słuszny gniew na Pudę

Szefostwo PiS ma z ministrem Pudą jeszcze jeden problem. Otóż podobno to on był pomysłodawcą szopki w duchu potiomkinowskich wiosek podczas niedawnej wizyty premiera w województwie warmińsko-mazurskim. W czasie wizyty w Brzydowie Mateusz Morawiecki wygłosił jak zwykle płomienne przemówienie o Nowym Ładzie, pełne obietnic świetlanej przyszłości dla rolników. Mówił na tle jednego z gospodarstw, w którym widać było rozstawione po całym terenie nowiutkie, wysokiej klasy (i ceny) maszyny rolnicze. Okazało się, że prawdziwy, mocno już zużyty sprzęt rolnika został ukryty, a ekipa Grzegorza Pudy wypożyczyła super maszyny prosto z salonu, żeby premier lepiej na ich tle się prezentował. Niestety – informacja o tym teatralnym chwycie trafiła do wiadomości publicznej i ponoć minister czeka teraz na dymisję, po cichu podobno licząc na zastąpienie Michała Dworczyka na posadzie szefa Kancelarii Premiera… Wiadomo – tłusty kot zawsze spada na cztery łapy.

Nowy czasownik

Ostatnio pojawił się w naszej pięknej mowie nowy czasownik „witkować”, co oznacza oszukiwać, fałszować lub urządzać bezpodstawną i bezprawną reasumpcję. Podczas debaty lidera PO Donalda Tuska i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego na Campusie Polska Przyszłości poznaliśmy zasady odmiany i możliwości praktycznego zastosowania tego wyrazu. W trakcie debaty przewodniczący Tusk mówiąc o przyszłych wyborach wygłosił następującą uwagę: „Widzieliście, co działo się w Sejmie, co zrobiła pani Witek. Nasz dzisiejszy gospodarz też poniekąd był ofiarą pewnej nieuczciwości. Mówię o wyborach prezydenckich. ‘Witkowanie’ w Sejmie grozi ‘witkowaniem’ jeśli chodzi o wybory parlamentarne. Ja nie chcę, by nam te przyszłe wybory ‘wywitkowali’. Jeśli chcecie naprawdę, tak na serio, zaangażować się w obronę demokracji w Polsce to pomóżcie mi, ja znajdę na to środki, zorganizować platformę broniącą przed fałszowaniem wyborów w Polsce.” A zatem wzbogacajmy słownictwo i patrzmy PiS-owi na ręce!

Na „pan” czy na „ty”?

Posłowie Jacek Ozdoba i Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski zorganizowali ostatnio konferencję prasową przed siedzibą Platformy Obywatelskiej. Politycy domagali się od Donalda Tuska usunięcia Klaudii Jachiry i Franciszka Starczewskiego z klubu Koalicji Obywatelskiej za ich zachowania wobec kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Poseł Kałużny zwrócił się z apelem do przewodniczącego PO, ale nie mógł się zdecydować, jak blisko go zna. Brzmiało to tak: „Wzywamy Donalda Tuska: stań na tej ubitej ziemi na polsko-białoruskiej granicy, wycofaj tych swoich posłów i wyrzuć ich z klubu KO. Bo jeśli nie potrafisz poradzić sobie z Jachirą, ze Sterczewskim, to jak panie Donaldzie Tusku chcesz sobie poradzić z panem Łukaszenką, gdybyś rządził?” Znamy ze sławetnych „przez osiem lat” rządy Donalda Tuska i raczej z Łukaszenką by sobie poradził, zwłaszcza z takimi kontaktami międzynarodowymi i talentem do perswadowania. Natomiast pan Kałużny, który nawet nie wie, jak powinien zwracać się do byłego prezydenta Europy – to już niekoniecznie poradzi sobie z czymkolwiek.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie