Po godzinach Satyra polityczna

Srebro na niedzielę (bo milczenie jest złotem). Satyryczne podsumowanie politycznego tygodnia cz. 42

Jarosław Kaczyński

Polak, Węgier dwa bratanki…

Polska i Węgry stworzą wspólny instytut oceny stanu praworządności w krajach UE. Poinformował o tym po rozmowie z szefem polskiej dyplomacji Zbigniewem Rauem minister spraw zagranicznych Węgier, Péter Szijjártó. Jak wyjaśnił, chodzi o zapobieżenie stosowaniu wobec naszych krajów podwójnych standardów. I od tej pory Polska Kaczyńskiego i Węgry Orbana będą wzorcem demokracji i praworządności. Co prawda obydwa rządy uparcie naruszają podstawowe zasady praworządności zapisane w unijnych traktatach, ale teraz będą pilnować, żeby inni tego nie robili. Ucieszony tym faktem minister Rau po spotkaniu oznajmił, że „Polska i Węgry mogą na siebie liczyć w tych trudnych czasach”. Jeszcze jak mogą na siebie liczyć! Pamiętamy, ileż to razy Węgry głosowały przeciw Polsce, gdy chodziło o kasę…

MEN dzieciom

Minister edukacji narodowej bardzo się przejął pomazanym murem resortu, którym jeszcze kieruje. Na murze wypisane imiona dzieci, które popełniły samobójstwo ze względu na swoją nieheteronormatywność. Ale pana ministra nie wzburza ten fakt. Tak jak jest mu raczej obojętny fatalny stan psychiatrii dziecięcej. Nie  potępia też aktów przemocy motywowanych homofobią. To, co wzburzyło pana ministra, to tylko, jak to określił: „barbarzyński akt wandalizmu” dokonanego na niewątpliwie historycznym budynku, który parę dekad temu był siedzibą Gestapo. Bo w naszym pięknym kraju zazwyczaj obraża się uczucia pomników i dokonuje aktów wandalizmu na tynku… Ciekawe, czy nad tą sprawą pochyli się kandydat na nowego ministra tegoż resortu, znany z osobliwie manifestowanej sympatii do tęczy, Przemysław Czarnek…

Czym jest rodzina?

W ostatnim czasie na antenie TVN24 prezydencki minister Andrzej Dera snuł u Moniki Olejnik rozważania na temat rodziny. Otóż według pana Ministra para gejów w wieloletnim związku to nie rodzina. Bezdzietny związek kobiety i mężczyzny to nie rodzina, ba – nawet bezdzietne małżeństwo nie jest rodziną. Dopiero jak się rodzi po Bożemu poczęte dziecko, to można mówić o rodzinie. Z gejów nic się nie urodzi, in vitro jest be, a adopcja się nie liczy. Jedyny wyjątek od tej reguły stanowi samotny stary kawaler z Żoliborza z jednym lub dwoma kotami. To jest właśnie wzorcowy przykład pięknej polskiej rodziny…

Cud Ewangelisty Łukasza

Media podały, że były minister zdrowia Łukasz Szumowski jest zakażony koronawirusem. Może za bardzo uwierzył w Boską opiekę i o jeden raz za mało umył ręce? Ale spraw okazała się całkiem rozwojowa. Otóż następnego dnia po informacji o chorobie eks-ministra Super Express  zdybał go powracającego z zakupów. Na pytanie, czy tak można, Szumowski odpowiedział, że już wyzdrowiał. I tu mamy problem, bo nie wiemy jak to możliwe. Czy pomógł mu cud św. Łukasza Ewangelisty czy raczej przepisał koronawirusa na żonę wraz z resztą swego stanu posiadania?

Koszty demokracji

Wicepremier i minister aktywów państwowych, Jacek Sasin jak zwykle rozradował nasze dusze i serca podczas wywiadu udzielonego w TVN24. Pan Sasin był pytany o koszty wyborów prezydenckich z 10 maja, które ostatecznie nie doszły do skutku. Koszty te poniosła Poczta Polska w związku z nakazaniem tej instytucji przygotowań do wyborów, które miały mieć formę powszechnego głosowania korespondencyjnego. Wicepremier przekonywał, ze Mateusz Morawiecki wydał decyzję o organizacji wyborów korespondencyjnych zgodnie z prawem, stosując tzw. pierwszą ustawę covidową. Zapytany o kwotę, jakiej domaga się Poczta w celu pokrycia kosztów do nie-wyborów, oznajmił, że to około 70 milionów. I na pocieszenie nas wszystkich (bo to Pan, Pani, a nawet Państwa nieletnie dziecko zapłaci) dodał głęboką myśl: „Demokracja kosztuje, gdyby wychodzić z założenia, ze nie należy wydawać pieniędzy na wybory to odwołajmy wybory, bo wybory kosztują.” No, faktycznie, może lepiej było odwołać te wybory…

Biedni jak Konfederacja

Nie żebym miłował narodowców czy innych wielbicieli Korwina-Mikkego, ale… Konfederacja w ostatnich wyborach wzorcowo wydała i rozliczyła 2 miliony i 29 tysięcy złotych, co w pełni uznała jej PKW. Natomiast ta sama instytucja nie zaliczyła 305 złotych wydanych na parę plakatów i tym samym odrzuciła całe sprawozdanie finansowe partii. W wyniku tego zabiegu Konfederacja straciła dotację i zapewne już tak intensywnie nie powalczy o wyborców z PiS-em. No cóż, jak nie można inaczej, to trzeba odciąć rywala od finansowania i kolejne wybory wygrane jak w banku.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie