Pandemia Polityka i Społeczeństwo

Sprawa respiratorowego przekrętu stulecia powraca. Jaką role odegrał premier Morawiecki w całym procederze? “Brać!”

YouTube/ Janusz Jaskółka

Ujawnione maile na temat zakupu respiratorów potwierdzają ustalenia Dariusza Jońskiego, Michała Szczerby i “Gazety Wyborczej”.

Według ustaleń Dariusza Jońskiego, Michała Szczerby i “Gazety Wyborczej”, mózgiem operacji zakupu respiratorów był premier Mateusz Morawiecki.

To były decyzje samego Mateusza Morawieckiego. Rząd zapłacił dwukrotnie za te same respiratory. Raz jako Ministerstwo Zdrowia, a drugi raz jako kancelaria premiera – mówił Michał Szczerba.

Jak dodał parlamentarzysta, szef rządu musiał mieć wiedzę, że Andrzej Izdebski, handlarz bronią, zawitał do KGHM i do Ministerstwa Zdrowia.

Potwierdzenie w mailach

Serwis PoufnaRozmowa.com ujawnił kolejną porcję maili. Wynika z niej, że to premier Mateusz Morawiecki osobiście klepnął całą transakcję z handlarzem bronią. Najciekawsza jest wymiana maili z 6 kwietnia, czyli na osiem dni przed podpisaniem przez Janusza Cieszyńskiego, ówczesnego wiceministra zdrowia, umowy z handlarzem bronią Andrzejem Izdebskim. Okazuje się, że kontakt z nim polecił Cieszyńskiemu Mariusz Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź.

Potwierdzenie ceny i terminów dostaw będziemy mieli jutro rano (dzisiaj w Chinach jest święto). Formalną ofertę prześlemy jutro z rana po potwierdzeniu przez Chińczyków. W przypadku nie potwierdzenia tego typu respiratorów zaproponujemy model alternatywny o podobnej charakterystyce i z krótkim terminem dostawy. Warunki płatności 50% przedpłata pozostałe 50% za każdą partię po dostarczeniu na lotnisko w Chinach – pisał handlarz bronią do Janusza Cieszyńskiego.

6 kwietnia 2020 ofertę Izdebskiego Cieszyński przesyła Morawieckiemu i Chludzińskiemu, któremu jednocześnie dziękuje “za namiary” do handlarza bronią. Morawiecki zgadza się na zaproponowane warunki i pisze “Brać”. Maila wysyła do Kuczmierowskiego, Szumowskiego, Cieszyńskiego i Dworczyka.

Uderzające jest to, że w korespondencji nie uczestniczy nikt, kto zna się na sprzęcie medycznym i ma pojęcie o tym, co się może w szpitalach przydać – mówi “Wyborczej” prezes firmy zajmującej się dostawami aparatury medycznej.

Czytaj również:

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie