Gospodarka

Słynne lodowisko-kwiaciarnia się nie poddaje. Właściciel ma nowy pomysł na przetrwanie

Restrykcje, jakie w związku z epidemią COVID-19 wprowadziły polskie władze, pobudziły kreatywność polskich przedsiębiorców.  Cały kraj dowiedział się niedawno np. o lodowisku Lodogryf w Szczecinie. Otworzono na nim „Kwiaciarnię Lodogryf”. To pozwoliło obiektowi funkcjonować. Tyle że dość szybko do akcji wkroczył sanepid. Okazuje się jednak, że to nie koniec walki firmy o przetrwanie…

Talon na kwiaty

Przypomnijmy, że 1 stycznia otworzono “Kwiaciarnię Lodogryf” na lodzie. Zamiast biletów były talony na kwiaty (po 17 i 12 zł, w zależności od wielkości kwiatka). Tyle że odbiór kwiatów odbywał się samodzielnie na środku tafli. Żeby więc dostać roślinkę, trzeba było podjechać do specjalnego punktu i mieć swoje łyżwy. Wypożyczalnia była nieczynna.

Po kontrolach szczeciński sanepid nakazał zamknąć lodowisko-kwiaciarnię. To jednak działało dalej (z krótką przerwą z powodu usterki technicznej).

– Nie zgadzamy się z decyzją sanepidu – mówi wyborcze.pl Tomasz Fornalski. – Do tej pory zresztą nie otrzymaliśmy decyzji o zamknięciu na piśmie.

Teraz zaś właściciel po raz drugi zmienił profil swojej działalności. Od piątku, 8 stycznia lodowisko jest już szkółką łyżwiarska.

Sprawa kwiaciarni stała się polityczna i zbyt głośna. Mówił o niej minister zdrowia, informują zagraniczne media, nawet w Tajlandii. Chcemy sprawę nieco wyciszyć i uspokoić – dodaje Fornalski.

Nowa forma działalności ma pomóc w przetrwaniu jego firmy.

To jest działalność jak najbardziej legalna – mówi dalej Fornalski. – Takie kursy sportowe odbywają się na innych obiektach sportowych w Polsce, jak korty czy baseny. Kancelaria prawna, która opiekuje się nami, uzyskała z Ministerstwa Sportu [Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu – red.] informację, że taka działalność nie jest zabroniona.

Teraz zamiast biletów czy talonów na kwiaty jest opłata za kurs. Za godzinę nauki płaci się 15 zł. Do tego na tafli są instruktorzy.

I od wczoraj, od piątku, w końcu policja przestała do nas przychodzić – mówi Fornalski.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia

Sprostowanie


W artykule autorstwa Pana Adriana Matusa pt. "To musi być fake! Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP" opublikowanym w dniu 4 marca 2021 r. na stronie https://crowdmedia.pl/to-musi-byc-fake-kurski-zada-o-wiele-wiecej-publicznej-kasy-na-swoja-tvp/ nieprawdziwa i wprowadzająca w błąd jest informacja, iż Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP. W rzeczywistości Prezes TVP nie domaga się więcej pieniędzy dla TVP, a wskazuje, iż gdyby należne opłaty abonamentowe zostaly wniesione w całości, to publiczne media otrzymałyby z tego tytulu prawie 3,5 mld zł.

Ładowanie