Gospodarka

Skarbówka chce ordynarnie szantażować podatników? Zatrważające plany resortu finansów

Premier Mateusz Morawiecki lubi się chwalić, że oto za jego czasów przedsiębiorcy w końcu traktowani są przez fiskusa przyjaźnie, a państwo nie postrzega ich jako potencjalnych złodziei, co uwalnia ich energię i zapał do zwiększania polskiego dobrobytu. Gdy jednak poznajemy kolejne plany Ministerstwa Finansów i zmiany w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej, która reguluje postępowanie następujące po kontroli celno – skarbowej, to pozytywne wrażenie opada. Okazuje się bowiem, że skarbówka chce dać sobie możliwość ordynarnego szantażowania podatników, którzy nie zgadzają się z jej ustaleniami.

Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, do Sejmu wpłynął projekt zmian w ustawie, który radykalnie zmienia sytuację podatników, którym po przeprowadzeniu kontroli celno-skarbowej urzędnicy fiskusa naliczyli dodatkowe zobowiązanie podatkowe. Dziś jest tak, że podatnik może złożyć po kontroli co najmniej dwie korekty deklaracji. Pierwszą, zgodną z zaleceniami organu, składa w ciągu 14 dni od doręczenia wyniku kontroli celno-skarbowej. Korygując swoje rozliczenia, podatnik akceptuje ustalenia fiskusa i jeśli wiąże się z tym obowiązek dopłaty podatku, to go uiszcza. – Dzięki temu nie wisi nad nim zaległość podatkowa, a więc podatnik nie ryzykuje ani odsetkami od zaległości podatkowej, ani sankcją z kodeksu karnego-skarbowego (bo złożył korektę deklaracji, a więc zgodnie z art. 16a k.k.s. nie podlega karze) – tłumaczy DGP Tomasz Rolewicz, doradca podatkowy w EY.

Takie rozwiązanie sytuacji wcale nie odbiera jednak podatnikowi prawa dochodzenia swoich racji przed sądem administracyjnym, ma bowiem czas, de facto do upływu terminu przedawnienia danego zobowiązania, na złożenie kolejnej korekty, która wywoła skutek w postaci nowego postępowania, wolnego już od sankcji karno-skarbowej czy dalszego naliczania odsetek. Co więcej, sytuacja się odwraca i za błędne naliczenie podatku zapłacić w formie dodatkowych odsetek musi fiskus. Nic więc dziwnego, że urzędnicy w resorcie finansów postanowili temu zapobiec. Problem w tym, że proponowane rozwiązanie to de facto wyposażenie urzędników w prawnie dozwolony szantaż na podatnikach.

Ci bowiem zostaną postawieni przed wyborem: albo zgadzają się z ustaleniami fiskusa i dokonują korekty zgodnie z protokołem z kontroli celno-skarbowej, albo decydują się na dalszy spór w sądzie, ze wszystkimi negatywnymi skutkami ewentualnej przegranej. Ponowna korekta tego samego okresu rozliczeniowego nie będzie już możliwa. Projekt zakłada, że „ponowne skorygowanie deklaracji po zakończeniu kontroli celno-skarbowej nie wywołuje skutków prawnych w zakresie, w jakim dokonana korekta przewiduje cofnięcie ustaleń kontroli celno-skarbowej”. Organ będzie zawiadamiał pisemnie składającego korektę o jej bezskuteczności.

Warto tu zaznaczyć, że taki zakaz składania korekt rozliczeń już przez fiskusa skontrolowanych obowiązywał przed wejściem w życie ustawy o KAS i dotyczył postępowania kontrolnego prowadzonego przez Urzędy Kontroli Skarbowej. Rząd Prawa i Sprawiedliwości likwidując tę instytucję zmienił przepisy w myśl zasady, że dziś podatnikom ufać może bardziej. Jak widać, efekty okazały się odwrotne od zamierzonych i teraz resort finansów zmuszony jest rakiem się z tamtych zapewnień wycofać.

Źrodło: DGP

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie