Polityka i społeczeństwo

Skandaliczny wymysł dobrej zmiany. Gigantyczne pensje dla dyrektora, odcięte ogrzewanie i wielkie długi

Fot. Flickr

Cezary Morawski miał być człowiekiem dobrej zmiany na posadzie dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Wybrany nie bez kontrowersji na to stanowisko, spotkał się z silnym oporem wobec jego nominacji – na początku ze strony Zarządu województwa dolnośląskiego, później ze strony aktorów i reżysera, których za “niesubordynację, buntowanie publiczności i działanie na szkodę teatru” zwolnił. Zmiana na stanowisku dyrektora nie przyniosła rozwiązania problemów finansowych teatru. Mimo tego, nie przeszkadzało to Morawskiemu w wypłacaniu sobie gigantycznych pensji – no, ale czegoż to nie robi się w imię politycznego spacyfikowania niewygodnego teatru.

Dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu ponad 180 tys. zł honorariów za występy na scenie, przygotowanie scenografii i reżyserię wypłacił sobie poza zasadniczą dyrektorską pensją. Cezary Morawski znalazł sposób na obejście zakazu urzędu marszałkowskiego na zawieranie umów z samym sobą. Według wystąpienia pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli z lipca 2018 r., do którego dotarli dziennikarze “Wyborczej”, Morawski miał dopuścić się wielokrotnego złamania prawa.

58 tys. zł za grę Morawskiego w 21 spektaklach trafiały na konto agencji artystycznej reprezentującej dyrektora jako aktora. Dwukrotnie wypłacono stawkę 22 tys. zł za przygotowanie roli – żaden z aktorów Teatru Polskiego nie otrzymuje honorarium z tego tytułu, tak samo jak za udział w próbach, które Morawski wycenił na 1,3 tys. zł. Wynagrodzenie za wyjście na scenę kosztowało teatr 2,7 tys. złotych, co stanowi pięciokrotność średniego honorarium aktorów w Teatrze Polskim i tyle samo co ich miesięczna zasadnicza pensja. Pytany przez kontrolerów NIK o wysokie stawki Morawski butnie odparł, że “w polskich teatrach nie istnieją dotyczące ich regulacje i że jedyną granicą jest 30 tys. euro”.

Oprócz “przygotowania ról” agencja artystyczna, reprezentująca Morawskiego jako aktora, podpisywała umowy na przygotowanie projektu i nadzór wykonania scenografii oraz konsultacje reżyserskie w “Barze pod zdechłym psem” oraz „zapewnienie udziału reżysera oraz przygotowanie przez niego reżyserii scen aktorskich oraz scalenia części dramatycznej z częścią cyrkowo-akrobatyczno-choreograficzną przedstawienia “Opowieść wigilijna”” – wszystko na kwotę 186 tys. zł.

Kontrolerzy NIK wykazali też, że dyrektor Morawski zamieszkuje mieszkanie na koszt teatru. Ustalili, że Teatr Polski wraz z Cezarym Morawskim są najemcami czteropokojowego mieszkania z tarasem, przy czym sam lokator płaci zaledwie 1,6 tys. zł z wynoszącego 5,5 tys. zł czynszu. Zarówno reszta, jak i opiewająca na kwotę 10 tys. zł kaucja opłacana jest z konta Teatru Polskiego.

Dziś powraca kwestia ewentualnego odwołania Cezarego Morawskiego z funkcji dyrektora Teatru Polskiego. Placówka utraciła płynność finansową, zadłużenie Polskiego wynosi już 1,3 mln złotych i doprowadziło do odcięcia ogrzewania i ciepłej wody na początku września. Ogrzewanie przywrócono dopiero w zeszłym tygodniu dzięki pomocy marszałka woj. dolnośląskiego, w reakcji na doniesienia prasowe. Morawski wydaje się niewzruszony postępującym zadłużaniem się teatru – angażuje się w produkcję premier z licznym i kosztownym udziałem gościnnych aktorów. Mimo tego, jak zauważają kontrolerzy NIK, doszło do znaczącego spadku frekwencji z 98 proc. przed zmianą dyrektora do zaledwie 62 proc.

W wyniku wystąpienia pokontrolnego na stanowisko zastępcy dyrektora powołano Kazimierza Budzanowskiego. NIK zaleciła ponadto zwrot teatrowi pieniędzy, które poniósł na wynajem mieszkania.

Tymczasem minister kultury Piotr Gliński nie wydaje się być poruszony działaniami swojego nominata i zapowiada – jeszcze więcej pracy dla “swoich”, której przybędzie po 21 października tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość wygra.

Fot. W. Kompała / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie