Polityka i społeczeństwo

Skandaliczny przykład nienawiści rządzących do Jurka Owsiaka. Będą oficjalne przeprosiny dla uczestników festiwalu?

fot. Shutterstock/Maciej Bledowski

W czwartek rozpoczął się po raz pierwszy Pol’And”Rock Festival, czyli dawny Przystanek Woodstock. Jak co rok od 24 lat organizowany przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy w podziękowaniu za zaangażowanie wolontariuszy podczas finału WOŚP, podczas którego zbierane są rekordowe pieniądze na zakup sprzętu, na który szpitali nie stać. Kilkaset tysięcy ludzi przez 4 dni będzie się bawić w rytm popularnych rockowych przebojów zespołów z całego świata.

Od czasu dojścia PiS do władzy, tj. od 3 lat, PiS stara się utrudnić życie organizatorom festiwalu wywierając różnego rodzaju presję oraz wprowadzając coraz to nowe szykany. Nagle po 20 latach od pierwszego festiwalu okazało się, że policja uznała wydarzenie za imprezę podwyższonego ryzyka, co wiąże się bezpośrednio ze zwiększonymi kosztami oraz niedogodnościami organizacyjnymi. Nagle Jurek Owsiak jest wzywany do sądu za przekleństwo tuż przed startem imprezy, kiedy jest najbardziej potrzebny tam na miejscu. Od kiedy festiwal wylądował w Kostrzynie nad Odrą, udział w jego zabezpieczaniu brały służby z Polski i z Niemiec, z uwagi na bliskość granicy niemieckiej. Od 3 lat na festiwalu obecne są wyłącznie uszczuplone służby z Polski i nikt nie wiedział, dlaczego zapadła taka decyzja, aż do wczoraj.

Temperatury dają się we znaki. IMGW ogłosiło II stopień zagrożenia upałami. W związku z tym oraz przypadkami omdleń, organizatorzy Pol’And’Rock Festival poprosili państwową straż pożarną, która zabezpiecza imprezę, o polanie uczestników wodą. Straż pożarna odmówiła udzielenia pomocy. Strażacy tłumaczyli, że organizatorzy chcieli, aby wozy strażackie wjechały w tłum i zaczęły polewać go wodą. Na tę informację zareagował rzecznik WOŚP, Krzysztof Dobies, zarzucając strażakom kłamstwo. Za pośrednictwem Twittera poinformował, że organizatorzy wcale nie chcieli, aby strażacy wjechali w tłum, tylko stanęli przy odgrodzonej od uczestników barierkami scenie i z tego miejsca zaczęli ich schładzać. Strażacy poinformowali, że w zamian zaproponowali ustawienie kurtyn wodnych, ale każdy, kto ma choć mgliste pojęcie o koncertach na świeżym powietrzu, wie, że ustawienie kurtyny wodnej w środku bawiącego się tłumu, jest jeszcze większym dla niego zagrożeniem niż stojący nieruchomo wóz strażacki. Organizatorzy nie zgodzili się na taką pomoc. Przy okazji tej żenującej sytuacji okazało się, że osobą, która dowodzi zabezpieczeniem p.poż. na festiwalu jest Przemysław Gliński, kandydat na prezydenta Wschowy. Zgadniecie z jakiej partii? Dokładnie tak – z PiS. Uczestnicy festiwalu jednak doczekali się upragnionego „deszczu”. Organizatorzy sprowadzili wóz strażacki z Niemiec i tak jak zakładano, z bezpiecznej odległości zaczęto polewać bawiący się tłum zimną wodą.

Zachowanie komendanta straży pożarnej nie dziwi. PiS i ich akolici wszelkimi metodami starają się Polakom zohydzić WOŚP i Jurka Owsiaka. Każda metoda jest dobra, każda szykana zostanie dostrzeżona, a każdy mały i głupi troll może liczyć na wdzięczność członków i sympatyków PiS. Czasem zastanawiam się, czy wszyscy w PiS nienawidzą WOŚP i Jurka Owsiaka? Mając na uwadze ostatnie wydarzenia i szykany, na usta ciśnie się tylko jedna odpowiedź: najwidoczniej tak, bo każdy, kto w Polsce osiągnie sukces (a nie daj boże jeszcze międzynarodowy) jest obiektem nienawiści. Tym większej w przypadku małych, zakompleksionych i tchórzliwych ludzi z legitymacją członkowską partii Prawo i Sprawiedliwość.

Źródło: Gazeta.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie