Sikorski usłyszał, co wygadywał Czanek. Nie odpuścił, ostre wpisy pod adresem kandydata PiS! „Agresywny hipokryta”
screen/ Polsat News
Podczas swojego pierwszego wystąpienia w roli kandydata PiS na premiera, Przemysław Czarnek krzyczał o „OZE–sroze”. Na te hasełka ostro zareagował Radosław Sikorski.
Czarnek vs. Sikorski
Przemysław Czarnek został wybrany przez Jarosława Kaczyńskiego kandydatem PiS na premiera. Zaliczył jednak falstart.
– Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych oze-sroze dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich – grzmiał podczas swojego pierwszego wystąpienia. Minęło kilka godzin, a wyszło na jaw, że Czarnek, w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy, zainstalował w swoim domu fotowoltaikę.
Na wystąpienie Czarnka ostro zareagował Radosław Sikorski.
– Jako prosument elektryczności (9,9 KW) wypraszam sobie, aby agresywny hipokryta drwił z mojej zapobiegliwości o budżet domowy i planetę. Jest nas ponad milion. Pokażmy „OZE-sroze”, co sądzimy o jego głupocie i pogardzie – napisał w niedzielę wicepremier na X. W poniedziałek dorzucił kolejny, jeszcze mocniejszy wpis.
Jako prosument elektryczności (9,9 KW) wypraszam sobie aby agresywny hipokryta drwił z mojej zapobiegliwości o budżet domowy i planetę. Jest nas ponad milion. Pokażmy OZE-SROZE @CzarnekP co sądzimy o jego głupocie i pogardzie.
😱🤯😡— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 8, 2026
– Wolę moje OZE-SROZE od pisowskiego troglodyty – skomentował szef MSZ.
Wolę moje OZE-SROZE od pisowskiego troglodyty. pic.twitter.com/ZyItBBNFIt
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 9, 2026
Czarnek się tłumaczy
Kandydat PiS na premiera musi teraz gęsto się tłumaczyć z faktu, że używa fotowoltaiki. Na antenie Radia ZET zapowiedział, że zdejmie panele, a tak naprawdę nigdy ich nie lubił.
– Czy to prawda, że ma pan na swoim dachu zainstalowane „oze-sroze”? – zapytał w poniedziałek Czarnka Bogdan Rymanowski na antenie Radia ZET.
– Tak. Mówiłem o tym wyraźnie wielokrotnie i bazowałem też na swoim doświadczeniu. Nie wiem, co tam koledzy z PSL odkryli ciekawego – próbował wybronić się kandydat PiS. – Fotowoltaikę zamontowałem chyba 5 lat temu, kiedy w naszej gminie był program z dofinansowaniem. Zapłaciłem za to 8 100 złotych, płacąc za energię wówczas jakieś 2 000- 2 500 złotych rocznie. Po zamontowaniu fotowoltaiki płaciłem za energię 1 000-1 200 złotych – mówił i opowiadał, że boi się, „czy mu się ta fotowoltaika nie zapali” i „co się stanie, jak to się zepsuje”.
– Będę demontował te panele z dachu w pewnej perspektywie dlatego, że one w ogóle nie byłyby potrzebne, gdyby energia w Polsce bazowała na tym, co mamy – zadeklarował przyłapany kandydat PiS.
Jedna odpowiedź na Sikorski usłyszał, co wygadywał Czanek. Nie odpuścił, ostre wpisy pod adresem kandydata PiS! „Agresywny hipokryta”
Gdyby energia bozowala na głupocie pis-uarow to byłaby bezpłatna.