Sikorski spotkał się z Nawrockim! Ujawniono, jak wyglądała rozmowa. „Tylko we dwóch, bez podkręcaczy”
screen/ Radosław Sikorski YT
Radosław Sikorski pokazał pismo, które wysłał do prezydenta Karola Nawrockiego. Wynika z niego, że panowie spotkali się w cztery oczy. – To było spotkanie absolutnie tylko we dwóch, bez „podkręcaczy” – mówią w MSZ.
Konflikt między MSZ a Pałacem Prezydenckim zaczął się, gdy prezydentem był Andrzej Duda, trwa też gdy funkcję głowy państwa objął Karol Nawrocki. Nowy prezydent, podobnie jak jego poprzednik, robi problemy z nominacjami dla ambasadorów, a do tego ochoczo wtrąca się do polityki zagranicznej. A tę, jak wiadomo z Konstytucji, kreuje rząd. Jak ustalił „Newsweek”, Radosław Sikorski próbował nawiązać kontakt z Nawrockim już po wyborach. 9 czerwca wysłał do nowego prezydenta pismo z gratulacjami, wyraził nadzieję, że współpraca będzie układała się poprawnie.
– Szczerze uważam, że w tak złożonej sytuacji międzynarodowej ważne jest, aby Polska mówiła jednym głosem – napisał Sikorski. Kolejne pismo, do którego dotarł „Newsweek”, datowane jest na 21 sierpnia, czyli już po zaprzysiężeniu Nawrockiego. Nowy prezydent planował wyjazd do Waszyngtonu i Watykanu. I tu się robi ciekawie, bo z treści wynika, że nowa kancelaria nie informowała MSZ o swoich planach.
– Pragnę jednak podkreślić, że dla zapewnienia właściwej obsługi i wsparcia z naszej strony niezbędne jest, aby MSZ był informowany o planach takich wizyt w odpowiednim trybie i z właściwym wyprzedzeniem (…) nie wydaje się właściwe, by to placówki, a tym bardziej dyplomaci państw obcych akredytowani w Warszawie, informowali Ministerstwo o planach wizyt zagranicznych Pana Prezydenta – cytuje „Newsweek”.
Ciekawe jest pismo z 15 października, które zresztą ujawnił na X sam Sikorski. Wynika z niego, że minister spotkał się z Karolem Nawrockim na początku sierpnia. Tematem były nominacje ambasadorskie.
Jeden z doradców Pana Prezydenta stwierdził publicznie jakoby @NawrockiKn złożył mi propozycję dojścia do podpisania nominacji 40 polskich ambasadorów, którą miałem odrzucić.
Jest odwrotnie.
Załączone pismo pozostało bez odpowiedzi. pic.twitter.com/TLPpEsFHy1— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) December 2, 2025
– Bardzo nam zależało, żeby utrzymać to w tajemnicy. To było spotkanie absolutnie tylko we dwóch, bez „podkręcaczy” z jednej i drugiej strony. Chodziło o to, żeby naprawdę coś załatwić. I szczerze mówiąc, jak potem szef relacjonował atmosferę tego spotkania, to byłem pewien, że uda nam się coś załatwić, i że jeszcze ruszymy z tym do przodu – mówią w rozmowie z „Newsweekiem” osoby z ministerstwa. Z pisma wynika, że Sikorski był gotów na ustępstwa w kluczowej sprawie, czyli kandydaturze Bogdana Klicha, którego w Waszyngtonie nie chcieli ani Andrzej Duda, ani Karol Nawrocki. Pojawiła się propozycja, by tę placówkę objął Jacek Najder, były ambasador w Afganistanie i przedstawiciel Polski przy NATO.
– Załączone pismo pozostało bez odpowiedzi – przekazał we wpisie Radosław Sikorski.
Źródło: Newsweek