Sikorski pokazał nagranie z Trumpem. Wystarczył krótki komentarz. „Odnotowane”
screen/ BR24
Donald Trump po raz kolejny skrytykował NATO, które nazwał „papierowym tygrysem”. Jego słowa skomentował szef MSZ Radosław Sikorski, który jednym słowem podsumował amerykańskiego awanturnika.
Trump atakuje NATO
Prezydent USA Donald Trump ponownie dwoi się, i troi, by pokazać, jaki to z niego nie samiec alfa. Teraz groził, że „Iran może zostać zniszczony w jedną noc”. I słowa te kierował do regionalnego mocarstwa, które świetnie radzi sobie z o wiele silniejszym od siebie sojuszem amerykańsko-izraelskim.
Republikanin początkowo, jak sam przyznawał, liczył, że wojna w Iranie zakończy się w cztery dni, a trwa już szósty tydzień. I niewiele świadczy o tym, by miała się zakończyć dziś czy jutro. Teheran przedstawił wręcz USA 10-punktowy plan pokojowy, który mógł mocno zaboleć decydentów w Białym Domu.
Może stąd obecna frustracja Trumpa, który chyba stara się zrzucić winę na NATO. Państwa członkowskie nie chcą zaangażować się w wojnę USA i Izraela z Teheranem i pomóc w odblokowaniu cieśniny Ormuz. W rozmowie z mediami sugerował, że bez Stanów Zjednoczonych „NATO to papierowy tygrys”, a przyczyną jego sporu z tym sojuszem jest – jak dodał – Grenlandia. – Jeśli chcecie znać prawdę, wszystko zaczęło się od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej oddać. A ja powiedziałem: dobra, pa, pa – powiedział Trump.
Sikorski odpowiada
Wszystko skomentował teraz szef polskiej dyplomacji i wicepremier Radosław Sikorski: udostępnił na platformie X fragment przemówienia Trumpa i dodał do niego znamienny komentarz: „Noted” (z ang. wybitny/znakomity).
Noted. https://t.co/L49v6z01lw
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) April 7, 2026
Oczywiście wszystko miało formę kpiny: Sikorski chciał w ten sposób zasugerować, że prezydent USA po prostu gada głupstwa. Wcześniej Trump sygnalizował już możliwość wycofania się USA z sojuszu. Robił to i w czasie swojej pierwszej kadencji, a teraz powrócił do tego w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph”.
W kwestii Grenlandii, autonomicznego terytorium Danii, chodziło o plany USA zajęcia tej wyspy, która jest ważna ze względów strategicznych. Nie oznacza to jednak, że Amerykanie mają prawo od razu ją przejmować, bo tak chcą.
źródło: Radosław Sikorski/X