Polityka i Społeczeństwo Wojna

Sensacyjne informacje z prokuratury! Ukraina nie weźmie jednak udziału w śledztwie ws. tragedii w Przewodowie?

screen/ YouTube Fakt

Trwa śledztwo ws. okoliczności tragedii w Przewodowie. Choć w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, że udział w nim bierze Ukraina, to polska prokuratura nie wyraziła na to zgody.

W miniony wtorek w miejscowość Przewodowo uderzyła rakieta. Wybuch zabił dwóch mężczyzn. Jak przekazały polskie władze, przyczyną tragedii była rakieta wystrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Trzeba podkreślić, że tamtego dnia miał miejsce zmasowany ostrzał Ukrainy przez rosyjskie wojska – największy od momentu wybuchu wojny.

Strona ukraińska z początku stanowczo twierdziła, że rakieta była rosyjska. Wołodymir Zełenski powiedział, że strona ukraińska powinna otrzymać dostęp do miejsca wybuchu i wziąć udział w śledztwie.

Czy mamy prawo być w grupie śledczej? To będzie uczciwe i sprawiedliwe – oświadczył prezydent Ukrainy. Co ciekawe, pojawiły się już informacje, jakoby ukraińscy i amerykańscy eksperci brali udział w śledztwie. Mówił o tym m.in. minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

Ukraińscy eksperci już pracują na miejscu tragedii w Przewodowie, którą spowodował rosyjski terror rakietowy przeciwko Ukrainie. Jestem wdzięczny stronie polskiej za danie im dostępu. Będziemy kontynuować naszą współpracę w sposób otwarty i konstruktywny, tak jak robią to najbliżsi przyjaciele – oświadczył ukraiński polityk.

Jak donosi „Rzeczpospolita”, strona ukraińska nie bierze jednak udziału w śledztwie. Ukraińscy eksperci przyjechali do Przewodowa pod koniec oględzin wykonywanych przez polskich śledczych. Mogli obejrzeć miejsce tragedii, ale nie wykonywali żadnych czynności procesowych. Jest to bowiem niemożliwe z punktu widzenia prawa. I choć w przestrzeni publicznej budowana jest narracja, jakoby tragedię w Przewodowie badał międzynarodowy zespół polsko-ukraińsko-amerykański, nie jest to prawda. Jak donosi „Rzeczpospolita”, polska prokuratura nie zgodzi się na włączenie strony ukraińskiej do śledztwa w sprawie wybuchu.

Nie ma takiej prawnej możliwości i byłoby to wbrew procedurom, nie mówiąc o interesie śledztwa, w którym badane są wszystkie możliwe wersje, w tym i ta, że mogła spaść rakieta obrony przeciwlotniczej Ukrainy – mówią źródła gazety.

Źródło: Rzeczpospolita

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie