Polityka i Społeczeństwo

Sens i bezsens czarnego wtorku. Czy manifestacja była potrzebna? [opinia]

Nie tylko we mnie wątpliwości wzbudził fakt zorganizowania ostatniego protestu kobiet. W III RP jako kobiety od początku mamy o co protestować, ale rocznica udanego protestu do dość dobrych powodów raczej się nie zalicza. Lepszym terminem byłby 10 października, czyli koniec zbiórki. Lepszy byłby czas, kiedy PiS wrzuci podpisy do niszczarki. Może się mylę, a może zaczęło chodzić o strategię medialną, czyli polityczną promocję.

Czy Czarny Wtorek był tylko dla liderek i liderów?

Nie mogę tego wykluczyć. Chodzi przede wszystkim o przypomnienie o organizatorkach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet i Ratujmy Kobiety przy Inicjatywie Polskiej Barbary Nowackiej. W dalszej kolejności korzystają na tym wszystkie opozycyjne poza- i parlamentarne partie polityczne. Pokazują siłę mobilizacyjną i organizacyjną. Prezentują swój potencjał. Wskakują na pierwsze strony portali, gazet i do serwisów telewizyjnych.

Wiadomo, że publiczne powiedzenie – to bez sensu –  raczej nie wyjdzie ze strony polityczek, społeczników, czy publicystek, którzy popierają inicjatywę ustawodawczą, bo ,,łamanie jedności” ostatecznie może mieć gorsze konsekwencje od pójścia na kolejną akcję w kiepskim terminie. Za pierwszym razem można uznać, że jest to nienajlepszy pomysł, bo przecież chodzi o zasadę. Jeśli drugi i kolejny przestanie być po prostu kanalizatorem ludzkiej złości i presją na władzę, a stanie się promocją, odzew będzie coraz słabszy aż zniknie.

Walka polityczna zamiast walki o załatwienie sprawy

Zbliżają się wybory samorządowe i partie powoli zamierzają się na oddolne akcje społeczne i  działaczy. Nie powinno się do tego dopuścić, bo będzie tak jak zawsze. Walka o sprawę zostanie zamieniona na walkę o władzę. Debata w show medialne. A świeżo zaangażowani obywatele i obywatelki wpadną w pogardę wobec polityki, prowadzącą wprost do marazmu.

Sukces Czarnego Protestu to był przypadek, zrządzenie losu, na które czekało całe pokolenie feministycznych działaczek i działaczy. Jeśli nie podejdą to tego z pokorą i estymą oddając się jakimś gierkom, miejsce z którego słychać okrzyki i oklaski będzie wyglądało jak na Manifach. Opustoszeje.

fot. Shutterstock/Trybex

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”220″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Zuzanna Jakowicka

Prowadzi fundację na rzecz tolerancji Różnosądecka i działa jako aktywistka na lewicy. Z wykształcenia psycholożka i dziennikarka. W praktyce freelancerka. Chłonie zagadnienia niepowiązanych obszarów takich jak kultura fizyczna, zarządzanie, rynek pracy, psychologia, kultura społeczna. Od ponad 25 lat systematycznie uprawia aktywność fizyczną. Mniej więcej od tego czasu zapisuje przemyślenia w zbyt długich tekstach.

Media Tygodnia
Ładowanie