Polityka i Społeczeństwo

Sejm rozpatrywał homofobiczny projekt Kai Godek. “Czarny dzień w historii Polski”, “Mowa nienawiści”, “Najbardziej obrzydliwe wystąpienie”

W czwartkowy wieczór w Sejmie odbyła się debata na temat projektu Kai Godek. Nie obyło się bez awantury – politycy opozycji protestowali, gdy z mównicy padło zrównanie homoseksualizmu i nazizmu.

Jeśli chcielibyśmy szukać analogii, potrzeba nawiązać do lat 30., kiedy NSDPA rozpoczynało marsz o władzę. Pierwsze homoseksualne komando powstało w latach 30. w łonie nazistowskiej partii – mówił Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina, który przedstawiał założenia projektu Kai Godek. – Ruch LGBT dąży do dominacji absolutnej, do obalenia naturalnego porządku biologicznego i do zaprowadzenia terroru – przekonywał.

Godek i jej fundacja zebrała 100 tysięcy podpisów pod homofobicznym projektem, zakładającym m.in. zakaz organizacji marszów równości.

Teraz zajmuje się nim Sejm.

To czarny dzień w historii Polski, kiedy wysoka izba musi pochylić się nad projektem, który w demokratycznym państwie prawa nigdy nie powinien był ujrzeć światła dziennego – stwierdziła Magdalena Filiks z KO. – Projekt jest rażąco niezgodny z elementarnymi standardami ochrony praw człowieka, a projektowane w nim rozwiązania godzą w wolność słowa, zgromadzeń i naruszają zakaz dyskryminacji. Są niezgodne z artykułami 32, 54, 57 i 31 naszej Konstytucji. A jednocześnie naruszają wiele międzynarodowych regulacji, w tym konwencję o ochronie praw człowieka, Kartę Praw Podstawowych, Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i kilkanaście innych konwencji – oceniła posłanka.

Wystąpieniem wnioskodawców powinna zająć się prokuratura, gdyby nie to, że jest upolityczniona i z pewnością tego haniebnego wystąpienia na swój warsztat nie weźmie – powiedziała Monika Rosa z KO.

Nie wiem, co mnie bardziej przeraża w tej ustawie. Czy to, że z Chrystusem na piersi sieje pani nienawiść? Dawno nie słyszałam tak wydestylowanej mowy nienawiści, jak to przedstawienie ustawy, które miało tu miejsce – skomentowała Joanna Mucha.

Podobnie sprawę ocenił prowadzący obrady wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty. Nazwał wystąpienie Kasprzaka „najbardziej obrzydliwym w Sejmie” i zawiesił na swoim miejscu flagę LGBT. Gdy po serii wystąpień posłów Kasprzak i Godek wrócili na mównicę, politycy opozycji wstali i odwrócili się do nich plecami. Głosowanie nad projektem ma odbyć się w piątek.

Źródło: Gazeta.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie