Polityka i Społeczeństwo

Sasin zaliczył niezłą wtopę podczas wywiadu. Jego znajomość własnego okręgu wyborczego woła o pomstę do nieba

Za Jackiem Sasinem jeszcze długo będzie ciągnął się wywiad sprzed kilku dni w radiu RMF FM. Wiceminister “wyłożył” się na (nie)znajomości regionu swojego własnego okręgu wyborczego.

Jeśli ten wywiad nie był kompromitacją, to na pewno powinien być niemałym wstydem dla Jacka Sasina. Bo jak inaczej nazwać brak znajomości regionu, z którego się startowało? Przypomnijmy: Choć Sasin urodził się w Warszawie, to w ostatnich wyborach kandydował z okręgu chełmskiego, gdzie urodziła się jego żona.

Umówmy się, czasu na nadrobienie zaległości nie brakowało. Taką wiedzę Sasin powinien przyswoić jeśli nie z ciekawości, to choćby dla przyzwoitości i szacunku dla swoich wyborców. Ale wiedza okazała się tajemną, co wyszło w trudnej dla wicepremiera rozmowie w radiu RMF FM z Robertem Mazurkiem.

– Jak rozmawialiśmy ostatnio, czy był pan w Poleskim Parku Narodowym, to się okazało, że pan nie był. Rozumiem, łosie nie głosują. Gdzie pan był teraz? – zapytał Robert Mazurek.
W okolicach Włodawy – odparł Sasin.
– To nie jest Poleski Park Narodowy. Leży na południowy zachód od Włodawy – objaśnił Mazurek.
– No, to w okolicach Włodawy – brnął dalej Sasin. I dodał: – Miałem okazję być nad Jeziorem Białym.

Niestety, dla działacza PiS, to też był ślepy strzał.

– Jezioro Białe nie jest na Podlasiu. Nic tu się nie zgadza. Jezioro Białe, Polesie, Podlasie też na P! Pieniny…– przekomarzał się z Sasinem Mazurek.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie