Polityka i Społeczeństwo

Sądowa farsa w sprawie przeciwko Danucie Holeckiej. Sędzia “dobrej zmiany” od razu wiedział, co zrobić

fot. wiadomosci.tvp.pl

Nominat “dobrej zmiany” w trybie ekspresowym umorzył sprawę wytoczoną przez opozycjonistę prezenterce TVP. Na sprawie nikogo nie dopuszczono do głosu.

Arkadiusz Szczurek z Obywateli RP wszedł na pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej z banerem: Ein Volk, ein Reich, ein Kaczyński? Nie! Policja skierowała wniosek o ukaranie opozycjonisty twierdząc, że zakłócał spokój. Sąd rejonowy umorzył postępowanie, zaznaczając w uzasadnieniu, że “zachowanie obwinionego było formą wyrażania własnych poglądów”.

Ponadto sąd stwierdził, że hasło umieszczone na banerze nie miało nic wspólnego z propagowaniem nazizmu.

W programie “Minęła 20” w TVP Info Danuta Holecka powiedziała:  (…) On tam wchodził na pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej z jakimiś nazistowskimi hasłami, był też związany z innymi niesmacznymi akcjami – cytuje “Gazeta Wyborcza”. Szczurek pozwał ją za pomównienie.

Kilka tygodni po złożeniu prywatnego aktu oskarżenia opozycjonista dowiedział się, że jego sprawę będzie rozpatrywał nominat “dobrej zmiany”, rzecznik upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa i prezes Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście, Maciej Mitera. – Rozważaliśmy z prawnikiem wniosek o odsunięcie sędziego od sprawy z uwagi na jego ewidentne zaangażowanie polityczne, ale ostatecznie postanowiliśmy, że damy mu szansę – mówi “Wyborczej” Szczurek.

W środę odbyło się pierwsze posiedzenie sądu, na które nie przyszła Danuta Holecka. – Sędzia Maciej Mitera wyprosił dziennikarzy i poinformował zebranych, że posiedzenie „będzie bardzo krótkie”, bo sprawa zostaje umorzona. Sędzia nie dopuścił do głosu powoda ani jego pełnomocnika. Nie pozwolił również na przedstawienie dowodów w sprawie, odmówił przesłuchania świadków i oskarżonych. Posiedzenie trwało 15 min – opisuje gazeta.

Pełnomocnik opozycjonisty mówi, że nigdy się z czymś takim nie spotkał. – Sędzia wszedł na salę z gotowym postanowieniem, a to sytuacja niedopuszczalna. Zgodnie z obowiązującą w Polsce kulturą prawną sąd może podjąć taką decyzję, ale przynajmniej po wysłuchaniu stron. Nie spytał o nasze stanowisko i nie dopuścił do głosu – mówi mecenas Marek Małecki. Adwokat zapowiada odwołanie od decyzji sądu.

Źródło Gazeta Wyborcza

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie