Sądne dni! Wraca sprawa Romanowskiego, europoseł PiS już straszy rząd. „Będą się prosić o azyl w Berlinie”

Marcin Romanowski nie może spać spokojnie. Parlament Europejski zajmie się jego azylem, padł nawet konkretny termin. W PiS są wściekli.

Rok na Węgrzech

Mija już rok, odkąd Marcin Romanowski uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczął zgrywać ofiarę „reżimu Tuska”. W ostatnich kilkunastu miesiącach mieliśmy do czynienia z tyloma zwrotami akcji, że mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny. A może i kiedyś powstanie… Najpierw poseł PiS nie zjawił się na przesłuchaniu ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, później przekonywał, że trafił do szpitala, bo jego życie wisi na włosku. Okazało się jednak, że przeszedł niegroźny zabieg, a następnie… rozpłynął się w powietrzu.

Ostatecznie okazało się, że polityczny uciekinier z PiS jest na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl przyjaciela Władimira Putina, Viktora Orbana. W międzyczasie Romanowski poczuł się na tyle pewny siebie, że zaczął stawiać polskim władzom warunki powrotu i zapraszać Budapesztu dziennikarzy, którym opowiadał nawet o remoncie swojego węgierskiego gniazdka. Od kilku tygodni na pewno jest mu raźniej, bo dołączył do niego były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. I tak sobie spacerują po Budapeszcie i zajadają gulasz z langoszem.

Zajmą się Romanowski, w PiS nerwy

Marcin Romanowski nie może jednak spać spokojnie. Jak się okazuje, jego węgierskim azylem zajmie się na dniach Parlament Europejski. W środę wniosek uzyskał akceptację koordynatorów grup politycznych PE, a w czwartek został przegłosowany na posiedzeniu komisji petycji (PETI). Komisja będzie m.in. wnioskować, aby Komisja Europejska zbadała, czy działania Węgier w związku z Europejskim Nakazem Aresztowania wobec Romanowskiego były zgodne z prawem Unii Europejskiej i wezwała rząd Węgier do niezwłocznego przekazania go polskim organom zgodnie z zasadą wzajemnego uznawania decyzji sądowych.

Te doniesienia wywołały nerwowe reakcje w PiS. W rozmowie z Wirtualną Polską Jacek Ozdoba powiedział, że wniosek to „spektakularne wtrącanie się przez PETI i PE w kampanię wyborczą na Węgrzech”. W podobnym tonie wypowiedział się Arkadiusz Mularczyk, który ostrzegł, że „za dwa lata politycy z partii rządzącej „będą sami prosić o azyl w Berlinie i wtedy role się odwrócą”. Jak jest po węgiersku „pożyjemy, zobaczymy”?

Źródło: WP

2 Odpowiedzi na Sądne dni! Wraca sprawa Romanowskiego, europoseł PiS już straszy rząd. „Będą się prosić o azyl w Berlinie”

  1. Kris pisze:

    Dwie fujary miękiszony w Budapeszcie. Nie mogę się doczekać kiedy zobaczę te osobniki w pasiakach….🤣🤣🤣

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *