Polityka i Społeczeństwo

Beata Mazurek wprawiła wszystkich w zdumienie. To „osiągnięcie” rządu jest prawdziwym mistrzostwem manipulacji

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek słynie z pozostawania na posterunku do samego końca, aby bronić racji rządzących nawet wtedy, kiedy klęska jest w sposób rażący nie do ukrycia. Nie inaczej było w przypadku odwołania przez Mateusza Morawieckiego udziału w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu. Mazurek obwieściła bowiem na Twitterze, że mamy do czynienia z… sukcesem rządu. Ma on polegać bowiem na tym, że pozostali przywódcy Grupy Wyszehradzkiej “podjęli decyzję o odroczeniu szczytu z Izraelem”, co jest namacalnym dowodem solidarności i pełnej zgody z argumentacją premiera Mateusza Morawieckiego. Polityk podkreśliła wysiłek, jaki to kosztowało naszych sojuszników: “Mimo, że byli na miejscu,albo w drodze do Izraela, zgodzili się z argumentacją polskiego premiera i podjęli tę decyzję w geście solidarności całej Grupy”.

Równocześnie rzeczniczka zaatakowała opozycję, oskarżając ją o brak lojalności względem państw Grupy Wyszehradzkiej, ironizując, że takiej postawy “jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” może zwyczajnie nie zrozumieć .

Powyższe słowa wzbudziły spore niedowierzanie wśród dziennikarzy, choć niestety tym razem o szoku być mowy już nie może. Nie pierwszy raz bowiem rzeczniczka partii rządzącej ucieka się do uporczywego promowania narracji w kontrze do faktów.

W pierwszej kolejności zadziwia amnezja względem elementów układanki, które doprowadziły do obserwowanego efektu domina. Tylko pozornie pogodzona z Izraelem Polska zgodziła się na ryzykowną organizację szczytu państw V4 w Izraelu, a na dodatek następnie zgodziła się tuż przed nim gościć w stolicy konferencję bliskowschodnią, nad której przebiegiem zupełnie nie panowała. Do tego doszedł element narracji politycznej prawicy, która w obliczu ataków na Polskę w oparciu o argumenty historyczne nie może zrobić kroku w tył bez utraty twarzy przed elektoratem. Narracja wstawania z kolan, tak korzystna dla krajowych notowań, w tym przypadku okazała się bardzo kosztowna. Wszystkie powyższe decyzje razem wzięte skazały nas na klęskę, ponieważ nawet abstrahując od histerii historycznej PiS na oskarżenia o współudział w holokauście, Polska musi jednak umieć reagować, a dla naszego rządu, niezależnie od jego barw politycznych, byłaby to rola niezmiernie trudna. Wiedząc o takiej sytuacji, polska dyplomacja powinna unikać zdarzeń ryzykownych. Dziś bowiem niezależnie od tego, czy koniecznością było odwoływanie udziału w szczycie, możemy mówić o dyplomatycznej klęsce, która kreuje wizerunek Polski na świecie, jakiego byśmy sobie nie życzyli.

Na tym jednak nie koniec, Beata Mazurek pominęła bowiem kluczowy szczegół. Wbrew jej narracji państwa grupy Wyszehradzkiej nie okazały wcale solidarności. Żaden z pozostałych liderów grupy nie odwołał bowiem, wbrew sugestii rzeczniczki, wizyty w Izraelu. Jedyne do czego doszło, to zmiana formalnego charakteru spotkania. Bez Polski ciężko bowiem mówić o V4, jednak wbrew przekazowi PiS do spotkania pozostałych liderów z premierem Izraela bez udziału premiera Morawieckiego doszło! Na potrzeby protokołu dyplomatycznego po prostu zmieniono szczyt w serię spotkań dwustronnych. Obniżyło to rangę tych rozmów, co może cieszyć Warszawę, ale nie zmienia faktu, że kiedy my siedzimy w domu, to nasi “solidarni” sojusznicy załatwiają w Izraelu swoje interesy.

Taka jest prawda o solidarności grupy, gdzie Victor Orban nie boi się uderzać w prorosyjskie nuty, a poza sprzeciwem wobec imigracji wszystkie kraje członkowskie zdają się grać do innych bramek. Niestety, fakty są bowiem takie, że interesy poszczególnych krajów V4 w wielu płaszczyznach istotnie się różnią. Zamiast ubierać różowe okulary lepiej to zaakceptować i nie uprawiać romantycznej, a skuteczną politykę. To wymaga jednak dojrzałości i umiejętności racjonalnej oceny rzeczywistości. Rolą rzecznik partii jest wprawdzie bronić jej pozycji, jednak nie może to odbywać się w takiej pogardzie dla faktów i prawdy, jak to widzimy powyżej.

 

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”220″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie