Polityka i Społeczeństwo

Rząd zapowiadał cięcia etatów w administracji. Czy dotrzymał słowa?

Flickr.com/Kancelaria Premiera

Już wiosną, gdy rozpoczęła się pandemia, rząd zapowiadał masowe zwolnienia z administracji. Czy doszło do nich w praktyce?

Odpowiednie przepisy dotyczące redukcji administracyjnych etatów zostały zawarte w tarczach antykryzysowych. Przyczyną cięć była oczywiście pandemia i „negatywne skutki gospodarcze”, jakie COVID-19 spowoduje. „Rzeczpospolita” postanowiła sprawdzić, czy rzeczywiście doszło do masowych zwolnień urzędników.

Jak ustalono, w ministerstwie finansów zwolniono trzy osoby, trzem nie przedłużono umowy, a siedem odeszło na emeryturę. Co ciekawe, w tym samym czasie resort zatrudnił… 21 osób. Co z innymi ministerstwami? Z MON odeszło pięć osób, w tym cztery na emeryturę. W MEN pożegnano się z czterema osobami, z których jedna przeszła na emeryturę, a zatrudniono trzy osoby. Do Ministerstwa Gospodarki Morskiej dołączyło pięciu nowych pracowników, a jeden odszedł na emeryturę. W resorcie infrastruktury zatrudniono dziewięciu nowych urzędników.

Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że najwięcej zwolnień miało miejsce w ministerstwie rozwoju. Aż 17 osób odeszło z pracy, ale zatrudniono 11 nowych urzędników. Z kolei do ministerstwa aktywów dołączyło dziesięć osób, a nie zwolniono żadnej.

Do radykalnych cięć w administracji więc – jeszcze – nie doszło. Media informowały wcześniej, że może ona sięgnąć nawet 20 procent zatrudnionych, czyli około 37 tysięcy pracowników. Według RMF FM rząd planuje odchudzenie ministerstw o od 2,5 do 9 tys. urzędników.

– Projekt redukcji zatrudnienia powstał, był opiniowany m.in. przez szefa służby cywilnej, ale nie ma zwolnień ani w resortach i KPRM, ani w administracji. Rząd odmawia nam dostępu do tych dokumentów. Według naszych informacji plan rządu nie przyniesie żadnych oszczędności, a pomysły, by zmusić do odejścia sporą grupę pracowników, to nic innego jak zwolnienia grupowe, które zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego są niezgodne z prawem – mówi „Rzeczpospolitej” Tomasz Ludwiński, szef Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych Solidarności.

Źródło: Rzeczpospolita

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie