Gospodarka

Rząd przestał panować nad sytuacją w kopalniach. Grozi nam katastrofa w przemyśle węglowym?

Taśmy Morawieckiego uderzają w PiS. Tygodniowy przegląd sondaży
Flickr.com/KPRM
Rząd ściąga węgiel z Rosji w rekordowych rozmiarach i kwestią czasu było, gdy wydobywany w Polsce surowiec zacznie zalegać na hałdach.
Związkowcy z “Sierpnia 80” piszą do premiera Morawieckiego w alarmującym tonie – Na zwałach kopalni zalega tak dużo węgla, że wkrótce wydobycie trzeba będzie zatrzymać, a górników odesłać na przymusowe postojowepisze Gazeta Wyborcza.
 
W celu zobrazowania skali problemu przytoczone są konkretne liczby. W kopalni Rydułtowy leży około 20 tys. ton, a pojemność zwałów wynosi 50 tys. ton przy dziennej produkcji 8 tys. ton. Kopalnia Chwałowice ma na składzie przeszło 100 tys. ton przy pojemności 160 tys. ton., a na zwałach kopalni Ziemowit leży ponad 500 tys. ton węgla. Związkowcy domagają się natychmiastowych i zdecydowanych działań w związku z katastrofalną sytuacją kopalni.
 
Przedstawiciele “Sierpnia 80” w liście do premiera podkreślają, że rząd przestał panować nad sytuacją w górnictwie węglowymPolskie elektrownie odmawiają realizacji kontraktów na podpisane dostawy z polskich spółek węglowych, bo coraz częściej korzystają z importu. Przynajmniej jedna spółka kontrolowana przez skarb państwa zajmuje się sprowadzaniem i przetwarzaniem rosyjskiego węgla.(…)Jak to się ma do polskiej racji stanu? – cytuje fragment listu Wyborcza. Górnicy w swoim liście przypominają Mateuszowi Morawieckiemu, że elekcję zdobył na Śląsku i tym samym jest podwójnie zobowiązany do szczególnych działań. Związkowcy wrażają także gotowość do blokowania granicy, aby uniemożliwić napływ węgla ze Wschodu. 
 
Od pewnego czasu można usłyszeć o scenariuszu zalania Polski tanim węglem z Rosji, doprowadzeniu do upadku przemysłu wydobywczego, a na końcu uzależnieniu nas od rosyjskiego surowca. To co opisują w liście związkowcy jest następstwem ogromnego importu węgla z Rosji, a widać to po tonach składowanych na zwałach. Górnicy zaczynają się bać o swoje miejsca pracy i nie jest to spowodowane brakiem możliwości zatrudnienia, kryzysem czy wyczerpaniem złoża, bo roboty mają pod dostatkiem. To są pierwsze symptomy tego, że rosyjski węgiel zaczyna ludziom wychodzić bokiem. Na razie mówimy o kilku kopalniach, ale niepokojące sygnały już się pojawiają. 
 
Źródło: katowice.wyborcza.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie