Polityka i społeczeństwo

Ryszard Czarnecki za wszelką cenę chciał ogłosić zwycięstwo PiS w wyborach. Takiej riposty się nie spodziewał

Znany Europoseł wstydzi się swojej przeszłości. Ten fakt pogrąża go wśród działaczy PiS?
Fot. Flickr

Smutne miny prezenterów i gości powyborczego studia TVP nie przekonały widzów do lansowania obranej przez nich tezy, że wybory samorządowe wygrało PiS. Na antenie TVP Info z ust współprowadzącej Edyty Lewandowskiej padło smutne stwierdzenie: „jesteśmy w sztabie Kacpra Płażyńskiego (…), który niestety w drugiej turze wyborów samorządowych przegrał”. Wieść o zwycięstwie nie odpowiadała podświadomym odruchom propagandzistów dobrej zmiany. Na ratunek za to ruszył, jakby wybudzony z zimowego snu, niezawodny Richard Henry Czarnecki. 

I tak wygraną przekuto w sukces… Aby uzasadnić wygłoszoną tezę europoseł Czarnecki musiał mocno się natrudzić, by znaleźć kandydata, który wygrał z reprezentantem Koalicji Obywatelskiej. Na jego nieszczęście także startował z własnego komitetu. 

https://twitter.com/r_czarnecki/status/1059420370187341824?s=21

Taka prowokacja sama prosiła się o ripostę. Eurodeputowany PiS nie spodziewał się jednak, kto będzie sprawcą jego ośmieszenia. Otóż sam prezes PZPN Zbigniew Boniek przypomniał koledze po fachu, wiceprezesowi PZPS przykry wynik głosowania o II kadencję szefa Rady Europejskiej – pamiętne 27:1 – blamaż, który zarówno Czarnecki, jak i PiS próbowali przekuć w zwycięstwo, choćby „moralne”

W wyborach na burmistrzów i prezydentów miast wynik partii Jarosława Kaczyńskiego przebił skalę 27:1. Przyznał to nawet wicepremier Jarosław Gowin, mówiąc: „Duże i średnie miasta bezsprzecznie przegraliśmy. Trudno uznać to za sukces […] Być może jesteśmy w stanie uzyskać samodzielną większość w 2019 roku, ale bez dużych i średnich miast bardzo trudno jest rządzić”.

Mimo to, zbłaźniony na oczach wielu internautów Czarnecki brnął w pyskówkę ze Zbigniewem Bońkiem. Chwycił po argument na miarę „you forgot Poland!” G.W. Busha. Bońka starał się uciszyć czepiając się ostatnich wyników polskich reprezentantów w piłce nożnej, samemu „przytulając” się do sukcesu siatkarzy. 

Jasne.  Sukces ma wielu ojców, jednak czy porażka PiS jest sierotą? Zapewne nie. Prawu i Sprawiedliwości nie pomogły nawet najśmielsze obietnice, jak choćby otwarcia radomskiego lotniska, czy drenaż budżetu programem Rodzina 500+. PiS zrozumiało, że w średnich i dużych miastach napotkało na szklany sufit. Kwestią otwartą pozostaje, czy postara się je rozbić, czy porzuci walkę o miejski elektorat, skupiając się na wysiłkach związanych z eliminacją PSL na prowincji. Te wybory uświadomiły nam, że PiS przestało niepodzielnie rządzić w dyktowaniu narracji. Już niedługo głosowanie na PiS w całym kraju, nie tylko w dużych miastach, znów będzie obciachem. 

fot. flickr/Lukas Plewnia

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie