Po godzinach

Ryszard Czarnecki chciał błysnąć na Twitterze. Niestety coś poszło bardzo nie tak

Ryszard Czarnecki bardzo ucieszył się z faktu, że Frans Timmermans nie będzie nowym przewodniczącym Komisji Europejskiej. Europoseł PiS dał temu wyraz na Twitterze, zamieszczając serię złośliwych wpisów pod adresem Holendra. Czołowy polityk dobrej zmiany zapomniał jednak, jak bardzo swego czasu krytykował potencjalną szefową KE Ursulę von der Leyen, gdy ta była członkiem niemieckiego rządu.

Oto wczorajsze “dokonania” Czarneckiego:

x

x

x

x

x

x

https://twitter.com/r_czarnecki/status/1146078648765747201

Problem w tym, że jeszcze w 2017 roku sam Czarnecki nie przebierał w słowach na temat potencjalnej nowej szefowej Komisji Europejskiej, która śmiała skrytykować postawę rządzących w czasie słynnych lipcowych protestów w obronie wolnych sądów, które miały miejsce w każdym większym mieście w Polsce.

Europoseł PiS grzmiał wówczas, że Ursula von der Leyen, wyrażając poparcie dla protestów w obronie niezależności sądów, ingeruje w wewnętrze sprawy naszego kraju. 

Dziś jednak potencjalny wybór von der Leyen na jedno z najważniejszych w Unii Europejskiej stanowisk to gigantyczny sukces dyplomacji dobrej zmiany. I bądź tu mądry.

Niestety dla Czarneckiego, w internecie nic nie ginie, ani nie zostaje zapomniane…

źródło: Twitter

fot. flickr/euranet_plus

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie