Polityka i Społeczeństwo

Rydzyk pójdzie siedzieć? Ojciec Dyrektor tym razem się doigrał!

Kolejny strumień pieniędzy dla Rydzyka. Licznik dotacji przebija tę horrendalną kwotę
fot. flickr/P.Drabik

Tadeusz Rydzyk nie uniknie procesu. On i inni członkowie zarządu fundacji LuX Veritatis staną przed sądem w sprawie, którą wytoczyła im organizacja Watchdog.

O sprawie informuje Onet. Według informacji portalu sprawa nie zostanie umorzona, dostała już swoją sygnaturę, strony czekają na decyzję o terminie pierwszego posiedzenia. Przed sądem będą musieli stawić się Tadeusz Rydzyk oraz jego współpracownicy –  ojciec Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk.

Stowarzyszenie Watchdog zarzuca Lux Veritatis naruszenie artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Mówi on o obowiązku udostępniania informacji publicznej pod groźbą kary grzywny lub pozbawienia wolności do roku. Watchdog wiąże to z dwoma innymi paragrafami. Art. 231 § 1 mówi o sytuacji, gdy funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3. Paragraf 2. tego artykułu mówi o sytuacji, gdy sprawca wspomnianego wyżej czynu popełnia go w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. W tym przypadku grozi mu kara nawet do 10 lat więzienia.

Sprawa ciągnie się od 2016 roku. Wtedy Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska złożyła pierwszy wniosek o udostępnienie informacji o przedsięwzięciach Lux Veritatis finansowanych ze środków budżetu państwa. Odpowiedź nie przyszła, Watchdog wniósł sprawę do sądu i powiadomił prokuraturę. Ta odmówiła wszczęcia postępowania. Później sąd zarządził karę grzywny w wysokości tysiąca złotych, więc śledczy musieli zająć się sprawą, ale szybko umorzyła postępowanie. Tę decyzję uchylił sąd, sprawa wróciła do prokuratury, która znów szukała sposobu, by nie zrobić krzywdy fundacji Rydzyka. Ostatecznie Watchdog wniósł subsydiarny akt oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. Co ciekawe, prokuratura wysłała do sądu pismo, w którym domagała się umorzenia śledztwa. Tak się nie stało – sprawa dostała sygnaturę, strony czekają na termin rozprawy.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie