Gospodarka

Rząd uderzy mocno w emerytów? Zaczyna się łatanie potężnej dziury budżetowej

Julim6/ pixabay

Rząd zastanawia się, skąd wziąć środki na zasypanie dziury budżetowej. Emeryci ucierpią, jeżeli jeden z kontrowersyjnych pomysłów wejdzie w życie.

Jak uzyskać dodatkowe środki do budżetu państwa? Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej powróciło do kontrowersyjnego tematu, którego realizacja niekorzystnie odbije się na seniorach. Chodzi o objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym „wszystkich świadczących lub wykonujących pracę oraz prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą proporcjonalnie takimi samymi obciążeniami składowymi”. Czyli, mówiąc wprost – oskładkowanie umów zlecenie.

Jak szacuje ZUS, pod koniec 2018 roku aktywnych zawodowo pozostawało blisko 750 tysięcy emerytów. Blisko 26 procent z nich dorabiało do emerytury na umowach-zlecenie. Pomysł rządu oznaczałby, że emeryci otrzymaliby niższą pensję, większy koszt ponosiłby też pracodawca. Mogłoby to doprowadzić do spadku zatrudnień. Oskar Sobolewski z Instytuty Emerytalnego negatywnie ocenia ten pomysł. Uważa, że kryzys gospodarczy to fatalny moment na wprowadzanie rozwiązań niekorzystnych dla pracownika.

W sytuacji, kiedy rynek pracy nie jest już rynkiem pracownika tak jak to miało miejsce jeszcze na początku 2020 roku, nie powinno się zmniejszać zleceniobiorcom wynagrodzenia. Tego rodzaju zmiana sprawi, że otrzymają oni niższe wynagrodzenie – mówi w rozmowie z Superbiz.pl. Teoretycznie oskładkowanie umów sprawiłoby jednak, że wyższe byłyby przyszłe emerytury. Sobolewski uważa jednak, że na tak szerokie zmiany potrzeba więcej czasu.

Źródło: Superbiz.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie