Polityka i społeczeństwo

Niespodziewany rozłam w Wiośnie uderza w Lewicę. Nepotyzm może pogrążyć wiarogodność formacji?

PiS uderza w Roberta Biedronia. Poważna przeszkoda dla inicjatywy polityka
fot. Shutterstock/Tomasz Bidermann

Od początku rządów PiS jesteśmy zalewani informacjami o układach rządzących w spółkach Skarbu Państwa, czy istnym skoku na stołki w publicznych instytucjach. Zawłaszczanie państwa przez polityków PiS z jednej strony, a kryzys wiarygodności i wizji państwa ze strony opozycji stworzyły przestrzeń, aby nowa formacja lewicowa zapełniła lukę po klęsce z 2015 roku.

Wydawało się, że Robert Biedroń i jego Wiosna zapełnią powstałą niszę i dadzą Polakom wyborczą alternatywę. Jednak szybko okazało się, że nowe ugrupowanie jest finansowo nieprzejrzyste, a kontrowersje zbywane milczeniem i pustymi frazesami. Sam program ugrupowania okazał się natomiast licytacją z PiS na radykalny populizm. Jakby tego było mało, lider partii wbrew obietnicom nie zrzekł się po wyborach mandatu, a w samych strukturach Wiosny zaczęło być głośno o mobbingu i kolejnych odejściach.

Wiosna nie przestała budzić kontrowersji nawet po powstaniu szerokiej koalicji Lewicy, bo dziś działania Roberta Biedronia mogą poważnie zaszkodzić jego nowym sojusznikom. “Nowa jakość” posunęła się bowiem do praktyk nepotyzmu, które dosięgają standardem Misiewiczom w PiS. Liderem Lewicy we Wrocławiu ma zostać Krzysztof Śmiszek, prywatnie partner Roberta Biedronia. Był on wcześniej “jedynką” Wiosny w eurowyborach w regionie, z czym wiązał się jednak kompromis wobec lokalnych struktur. Ustalania były takie, że “jedynką” na jesień zostanie lokalny działacz, publicysta Michał Syska. Ten ostatni po nagłej zmianie decyzji Wiosny opisał sprawę “od kuchni” w mediach społecznościowych i ogłosił odejście z formacji.

Polityk nie krył rozgoryczenia i oskarżył kierownictwo formacji o nepoty styczne praktyki: “Partner Roberta Biedronia za pośrednictwem mediów poinformował dziś opinię publiczną ( w tym działaczy Wiosny), że to on będzie otwierał listę wyborczą lewicy we Wrocławiu. W związku z brakiem demokratycznych struktur w Wiośnie, kluczowe decyzje podejmowane są na randkach lidera tej partii i jego partnera, a aktywiści o kolejnych woltach dowiadują się z mediów”.

Polityk wskazał, że jego start w eurowyborach i wsparcie dla kampanii Krzysztofa Śmiszka wiązały się z jasną deklaracją Roberta Biedronia, że jesienią to na niego postawi partia: Lider partii zapewniał mnie, że będę liderem listy wrocławskiej. O tym samym zapewniał mnie jego partner, gdy zabiegał o moją obecność na liście do PE, której był jedynką”.

Dziś zaś Michał Syska żali się, że o całej sprawie dowiaduje się z mediów, a za cały włożony trud nie usłyszał nawet symbolicznego “dziękuję”: “Dziś z mediów dowiaduję się, że jest inaczej. I o to mam największy żal: o żenujący styl. O brak choćby telefonu lub smsa. O słowie “dziękuję” za wykonaną społecznie pracę nawet nie wspominam”.

Sprawa odejścia Michała Syski nie jest pierwszym takim zdarzeniem w Wiośnie, tydzień temu media obiegła wieść, że Monika Gotlibowska, członkini zarządu Wiosny i jedna z najbliższych współpracowniczek Roberta Biedronia, także nie wystartuje do Sejmu. Przyczyną był wątpliwości natury programowej. Wówczas także Robert Biedroń nabrał wody w usta i całkowicie zignorował sytuację.

Zajścia na Dolnym Śląsku są poważnym ciosem w wiarygodność Lewicy, ponieważ decyzja Wiosny spotkała się z krytycznym przyjęciem w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Dolnym Śląsku. Etycznie także sytuacja jest trudna do obrony. Niewiele było w historii polskiej polityki sytuacji, że lider partii wystawiał w tak oczywisty sposób na najbardziej eksponowane miejsca swoją żonę/męża. W przypadku Eurowyborów start Krzysztofa Śmiszka w roli spadochroniarza akurat z Dolnego Śląska nie był bowiem przypadkiem, sondaże sugerowały, że to tutaj jest duża szansa na kolejny obok Roberta Biedronia mandat dla partii. Wyniki wyborów poszły zaś nie pomyśli lidera, ponieważ glosy ostatecznie rozłożyły się tak, że zamiast Śmiszka do Europarlamentu trafił ze Śląska Łukasz Kohut. Z tego względu widać wyraźnie, że dla byłego prezydenta Słupska ważniejsze jest wprowadzenie do Sejmu swojego partnera, niż dotrzymanie wyborczych obietnic.

Pokazuje to jak bardzo złudna okazała się “nowa jakość” na scenie politycznej. Politycy uwielbiają przybierać bowiem szyld świeżości, podczas gdy tak naprawdę kontynuują dobrze znane tradycje polskiej polityki.

Partner Roberta Biedronia za pośrednictwem mediów poinformował dziś opinię publiczną ( w tym działaczy Wiosny), że to…

Opublikowany przez Michał Syska Środa, 7 sierpnia 2019

Źródło: Facebook
Fot. Shutterstock/Tomasz Bidermann

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie