Polityka i Społeczeństwo

Robert Biedroń wciąż przeżywa wyborczą porażkę? “Taki wynik ciągnie w dół”

PiS uderza w Roberta Biedronia. Poważna przeszkoda dla inicjatywy polityka
fot. Shutterstock/Tomasz Bidermann

W pierwszej turze wyborów prezydenckich Robert Biedroń dostał nieco ponad 2 proc. Do dzisiaj jest załamany i ciężko się z nim rozmawia – informuje Wprost.

Władysław Kosiniak-Kamysz w ostatnich wyborach otrzymał mniej więcej tyle samo głosów co Robert Biedroń. Lider PSL bardzo mocno przeżył porażkę ponieważ apetyty były dużo większe. Podczas powyborczego wystąpienia, krótko podsumował kampanię i zniknął na kilka dni. Media informowały, że musi wiele spraw przemyśleć, zastanowić się nad przyszłością i kierunkiem w którym mają iść Ludowcy. Dyskusja Kosiniaka-Kamysza z myślami trwała około tygodnia, po czym wrócił naładowany energią i z przesłaniem, że PSL nie schodzi z obranej drogi. Nadal będzie budował centrową Koalicję Polską.

Trochę bardziej skomplikowana sytuacja jest z Robertem Biedroniem, który do tej pory jest załamany swoim wynikiem wyborczym. – Jeden z naszych rozmówców twierdzi, że przez to przygnębienie trudno się z nim rozmawia, nawet na neutralny temat – pisze Wprost.

Aby tego było mało, niektórzy politycy SLD mają pretensje do Biedronia, że nie zapowiedział poparcia Rafała Trzaskowskiego jeszcze przed pierwszą turą wyborów. W ich opinii mógł w ten sposób przytrzymać przy sobie część twardego elektoratu. Wynik Biedronia jest sześć razy niższy niż całego bloku lewicowego sprzed roku. – Taki wynik zawsze ciągnie formację w dół, co teraz widać w kolejnych sondażach i o co wszyscy mają pretensje właśnie do Biedronia – mówi rozmówca Wprost.

Patrząc z perspektywy ostatniego roku można powiedzieć, że to nie był w wymiarze politycznym dobry czas dla Biedronia. Entuzjastyczną Wiosnę przykrywają jesienne liście, a za moment zostanie przysypana śniegiem. Pomimo zdobycia mandatu eurodeputowanego, nowa formacja nie popisała się wynikiem w eurowyborach. Chociaż ja od początku się upieram, że Wiosna przegrała z frekwencją. Gdyby była podobna do tej sprzed pięciu lat, Biedroń miałby trzy mandaty więcej i byłby w nich największym wygranym. Biedroń powinien zapomnieć o wyborach i pomyśleć o przyszłości. W partyjnych układankach będzie dostawał klapsy od działaczy SLD, ale Rafał Trzaskowski będzie tworzył ruch obywatelski w którym można się odnaleźć. Społeczna inicjatywa Trzaskowskiego będzie dla Bierdonia czyśccem, a potem się zobaczy.

Źródło Wprost

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie