Polityka i społeczeństwo

Reforma edukacji zagrożona. Minister Zalewska przeoczyła jeden bardzo ważny szczegół?

O szkodliwości i bezprzedmiotowości reformy edukacji wielu już napisano. Eksperci wskazywali między innymi na to, że pod płaszczykiem zmian systemowych, wprowadzających system 8+4 w miejsce likwidowanych gimnazjów, wprowadza się daleko idące zmiany programowe, o mocno wątpliwym charakterze. Podnoszone były argumenty o pisaniu historii na nowo, polegające między innymi na wymazywaniu Lecha Wałęsy, jako lidera Solidarności i zastępowaniu go Lechem Kaczyńskim, czy gloryfikowaniem tzw. żołnierzy wyklętych.

Swego czasu uwagę opinii publicznej zwróciła opinia Polskiej Akademii Nauk, która wręcz zmiażdżyła nową podstawę programową z języka polskiego. PAN stwierdziła, że: “nie spełnia (ona) wymogów dydaktycznych, odbiega od współczesnej wiedzy językoznawczej, literaturoznawczej, kulturoznawczej i medioznawczej.”

Poważne wątpliwości budzi również fakt, że spora część kosztów reformy została przerzucona na samorządy. To na ich barkach spoczął ciężar dostosowania budynków do nowych potrzeb, czy przeprowadzenia niezbędnych remontów.

Okazuje się, że to jednak nie wszystko. Jak donosi posłanka PO Kinga Gajewska, która jest jednocześnie członkiem Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży w 2019 roku o miejsca w szkołach średnich będą walczyć dwa roczniki uczniów jednocześnie!

Ministerstwo Edukacji twierdzi oczywiście, że wszystko idzie zgodnie z planem, że wszystko jest pod kontrolą. Analizując jednak dotychczasowe poczynania Anny Zalewskiej na froncie reformy edukacji trudno jest nie wątpić w te zapewnienia. Jeżeli sposób wdrażania reformy nauczył nas czegokolwiek, to tego, że pani minister podchodzi do tematu na zasadzie jakoś to będzie, zaś ewentualne koszty i problemy będą musiały wziąć na siebie samorządy.

Wygląda zatem na to, że reforma edukacji nie ma za dobrej passy i to całkowicie na własne życzenie…

Fot. P.Tracz/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

 

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie