Polityka i Społeczeństwo

Rafał Trzaskowski ostro odpowiada Kaczyńskiemu. Prawdziwy cel władzy bezlitośnie obnażony

Posłanka Krystyna Pawłowicz podczas nieustającej krucjaty przeciwko “totalnej opozycji” lubi podkreślać, że ich przeciwnicy polityczni oraz wyborcy innych partii politycznych niż Prawo i Sprawiedliwość nie mogą się pogodzić w wolą wyborców, którzy w 2015 roku dali partii Jarosława Kaczyńskiego mandat do zmieniania Polski na modłę “dobrej zmiany”. Tymczasem, w sprawie Karty LGBT+, którą podpisał niedawno wybrany prezydent m. st. Warszawy Rafał Trzaskowski, to własnie pani Pawłowicz zachowuje się tak, jakby nie mogła się pogodzić z wyborem mieszkańców stolicy. Przypomnijmy zatem, że kandydat Koalicji Obywatelskiej, z ogłoszonym na wiele miesięcy przed wyborami zdeklarowanym homoseksualistą Pawłem Rabiejem jako kandydatem na wiceprezydenta dosłownie zmiótł kandydata “dobrej zmiany” Patryka Jakiego, uzyskując blisko 30% więcej głosów. O zobowiązaniach wobec swoich wyborców i obrzydliwym procederze napuszczania Polaków na Polaków mówił dziś polityk PO w Radiu Zet.

Nie, nie żałuję [podpisania karty LGBT+ – red.] bo mam dosyć czekania na to, czym będzie PiS szczuł w kolejnych miesiącach, dlatego że PiS się generalnie zajmuje napuszczaniem Polaków na Polaków. I gdyby nie było karty LGBT, toby się znalazł jakiś inny pretekst. Natomiast ja mówiłem, że będę stał przy mniejszościach, i tu nie chodzi tylko i wyłącznie o te środowiska, tu chodzi również o niepełnosprawnych, którzy byli tak traktowani w Sejmie przez PiS, tu chodzi o osoby bezdomne, tu chodzi o seniorów – powiedział dziś Beacie Lubeckiej Trzaskowski. Jego zdaniem podpisanie tego dokumentu nie jest żadną “wojną kulturową”, jak to próbuje przedstawiać PiS, tylko stanięciem w obronie dyskryminowanych grup społecznych, które za władzy Zjednoczonej Prawicy spychane są na całkowity margines i często pozostają faktycznie pozbawieni swoich praw.

Prezydent stolicy zwrócił też uwagę, że jeśli wszyscy zgadzamy się z tezą, że pedofilia to zjawisko z którym trzeba walczyć, to właśnie poprzez edukację seksualną w polskich szkołach można to zjawisko skutecznie zwalczać.

To bym właśnie mu [Kaczyńskiemu] doradził, żeby poparł edukację seksualną, która pozwoli naszym dzieciom bronić się przed pedofilią, dlatego że nasze dzieci nie są po prostu w tej sprawie często edukowane. Jeżeli ktoś nie chce tej edukacji, to po prostu nie posyła na nią dzieci, natomiast nie można zakazać tym dzieciom, które nie wiedzą, że np. dzielenie się treściami intymnymi w Internecie jest bardzo groźne, nie wiedzą, że szczucie w Internecie może doprowadzić do tego, że ich koleżanka albo kolega popełni samobójstwo. Do tego jest potrzebna podstawowa edukacja – mówił Trzaskowski.

Zbił też kompletnie absurdalne zarzuty, że edukacja seksualna wg standardów Światowej Organizacji Zdrowia to “przygotowanie ofiar dla pedofilów”. Jego zdaniem jest zupełnie odwrotnie, bowiem wyposażenie dzieci i młodzieży w wiedzę o tej sferze funkcjonowania człowieka jest często jedyną ochroną przed zboczeniami i próbami molestowania seksualnego. Co więcej, zaznaczył, że z samym podpisaniem deklaracji LGBT+ nie wiążą się żadne obowiązki względem nikogo. Zajęcia edukacyjne będą dobrowolne, stosowanie niedyskryminacyjnej polityki w usługach przedsiębiorców również. Nikt nikomu nic narzucać nie będzie, ani tym bardziej karał za nieprzestrzeganie jej zapisów, zwłaszcza w państwie PiS, gdzie ideologia przeciwna odgrywa tak wielką rolę.

(…) Trzeba stać przy tych wszystkich, którzy są sekowani dzisiaj. Bo dzisiaj wszyscy, którzy są słabsi, nie są szanowani przez rządzących, dlatego że być może nie przynoszą im głosów. Środowiska, o których mówimy, osoby z niepełnosprawnościami, bezdomni – oni są wszyscy spychani na margines, dlatego moim zadaniem jako samorządowca jest stać w ich obronie – tłumaczył swoją decyzję o podpisaniu karty Trzaskowski. (…) My mówimy tylko o tym, że wszyscy, którzy są dzisiaj zaszczuwani, atakowani w autobusach w Warszawie, bo mają inny kolor skóry, bo mówią w innych językach, bo są innej orientacji, bo są niepełnosprawni. Wszyscy tych, których PiS ma w pogardzie, my ich po prostu będziemy bronić. Dlatego że to jest to, co odróżnia człowieka, który jest porządny i który jest politykiem, który w coś wierzy, od tych polityków z PiS-u, którzy chcą po prostu napuszczać jednych Polaków na drugich – dodał.

Smutne jest jedynie to, że Polacy niezwykle łatwo dają się przestraszyć przy pomocy kłamstw i manipulacji w tej sprawie, zapominając, że największym zwycięstwem demokracji i często jej istotą jest właśnie przestrzeganie praw mniejszości. Jak słusznie odpisał jeden z internautów na słowa zaangażowanej w walkę z warszawską kartą olimpijki Zofii Klepackiej o tym, że “nie o taką Warszawę walczył jej dziadek w powstaniu”, punkt widzenia zależy od tego, po której stronie się znajdował. Powstańcy bowiem walczyli o to, by w Polsce były szanowane prawa wszystkich obywateli, niezależnie od koloru skóry, narodowości czy poglądów. Tym, który walczył o odebranie wszelkich praw m.in. gejom i lesbijkom, był natomiast Adolf Hitler.

Źródło: Radio Zet

Fot. Flickr/PO

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”200″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie