Sport

PZPN pomoże finansowo klubom? Zbigniew Boniek odpowiada na sugestie właścicieli

Zbigniew Boniek o pomocy klubom

Rozgrywki PKO EKstraklasy zostały zawieszone do 26 kwietnia 2020 roku – ogłosiły Ekstraklasa S.A. i PZPN. Tymczasem właściciele klubów liczą straty. Obecna sytuacja mocno odbije się na ich finansach. Właściciel Legii Warszawa sugeruje, że pomóc może PZNP.

PZPN jak rząd

Mechanizm jest prosty. Z powodu pandemii nie rozgrywa się meczów, przez co kluby nie generują przychodów z dnia meczowego i – co gorsza – mogą nie dostać pieniędzy z umów sponsorskich. Koszta jednak pozostają i, jeśli przerwa potrwa dłużej, niż do końca kwietnia, mogą być dla właścicieli nie do udźwignięcia. Konsekwencje mogą dotknąć całej struktury – nie tylko piłkarzy, lecz także innych pracowników.

Prezes i właściciel Legii Warszawa, Dariusz Mioduski, zasugerował, że w obliczu kryzysu klubom mógłby pomóc PZPN.

Tutaj nie chodzi o to, by ktoś przekazywał jakieś darowizny. Ale tak jak rząd uruchamia pakiety pomocowe dla przedsiębiorców, możliwość brania pożyczek, tak samo PZPN, mając na to środki, może uruchomić pakiet pożyczek dla klubów piłkarskich – sugeruje Mioduski w rozmowie z TVP Sport.

Właściciel Legii podpowiada, że ciekawym rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie niskooprocentowanych pożyczek z długim terminem spłaty.

Nie wiem na dziś jak to wszystko się rozwinie, ale jeśli sytuacja dotknie poważnie kluby piłkarskie, to dotknie również zawodników. Mam nadzieję, że będziemy mieli przygotowane wtedy jakieś rozwiązana dotyczące całej ekstraklasy, nawet na poziomie UEFA czy FIFA. Takie rozwiązania miałyby klubom pomóc podejść do tych kłopotów w sposób systemowy – dodaje Dariusz Mioduski.

Zbigniew Boniek rozwiewa wątpliwości

Na słowa właścicieli klubów – prócz Mioduskiego o pomoc PZPN zaapelował prezes Cracovii, Janusz Filipiak – szybko zareagował Zbigniew Boniek. Prezes PZPN nie pozostawił wątpliwości. Związek nie otworzy skarbca, nie będzie rozdawał pieniędzy.

Jeśli ktoś myśli, że PZPN da klubom pieniądze na pensje dla piłkarzy, na pensje dla obcokrajowców, to nie – to tak nie działa. To nie jest myślenie strategiczne – wyjaśnia Zbigniew Boniek w rozmowie z portalem Sportowefakty.wp.pl.

Prezes PZPN wyjaśnia, że rolą związku jest teraz opracowanie rozwiązań na wypadek, gdyby sezonu nie udałoby się dokończyć.

PZPN to jest cała piłka. 98 procent klubów w Polsce to kluby amatorskie. Są kluby pierwszej, drugiej i trzeciej ligi. Musimy myśleć koncepcyjnie i przygotować strategię pomocy, pakiet dla całej piłki – tłumaczy Boniek.

Piłkarze nie wrócą na murawę wcześniej, niż 26 kwietnia, ale i ten scenariusz wydaje się optymistyczny. Jeszcze przed zawieszeniem lig, PZPN wydał rozporządzenie, że w przypadku anulowania sezonu za obowiązujące zostaną uznane rozstrzygnięcia po ostatniej rozegranej kolejce. W tej chwili, po 26 seriach gier, liderem jest Legia Warszawa. Drugie miejsce z 8 punktami straty zajmuje Piast Gliwice, trzecia jest Cracovia. ŁKS i Arka zajmują miejsca spadkowe, Korona Kielce – barażowe.

Źródło: TVP Sport, Sportowefakty, zdjęcie: Dziurek/Shutterstock

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie