Polityka i społeczeństwo

Pyrrusowe zwycięstwo Ziobry. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewał

Ministerstwo Sprawiedliwości będzie wpływać na wyroki sądów?
fot. flickr/Sejm RP

Po wczorajszym przegłosowaniu listy 15 sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, w obozie władzy zapanowała atmosfera święta. Zadowoleni z siebie posłowie Prawa i Sprawiedliwości co rusz podkreślali, że wygrali spór z postkomuną i w końcu plan został zrealizowany – teraz nastąpi era prawa i sprawiedliwości w wykonaniu polityków partii Jarosława Kaczyńskiego. Wystarczył jeden dzień, by okazało się, że zwycięstwo może i jest, jednak wyłącznie na papierze i jeszcze wiele bardzo trudnych przeszkód przed Ziobrą i jego nominatami.

Przede wszystkim okazuje się, że Krajowa Rada Sądownictwa przez kilka najbliższych miesięcy będzie miała bardzo duży problem, by się w ogóle zebrać. Wszystko za sprawą byłej już przewodniczącej, ale wciąż I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, która nie ukrywa, że posiedzenia niekonstytucyjnego organu nie zamierza zwoływać, by nie zamierza brać odpowiedzialności za jej działania. Jak ustalił Tomasz Skory z RMF FM, aby nowi sędziowie z nadania Prawa i Sprawiedliwości mogli wybrać nową przewodniczącą KRS ktoś musi zwołać posiedzenie plenarne tego organu. Tu jednak autorzy nowelizacji ustawy o KRS popełnili błąd i sytuacji buntu nie przewidzieli.

Wyjściem z sytuacji może być odejście ze stanowiska I Prezes SN, co stanie się 2 kwietnia 2018 roku, gdy wejdzie w życie nowa ustawa regulująca ustrój Sądu Najwyższego. Gdy sędzia Gersdorf odejdzie, prezydent wskaże osobę, która pełnić będzie jej obowiązki – to jednak wcale nie odblokuje obrad KRS – Konstytucja mówi wprost, że członkiem KRS jest I Prezes, nie osoba pełniąca jego obowiązki. To oznacza, że minie jeszcze wiele miesięcy, zanim Zgromadzenie Ogólne SN wybierze kandydatów na to stanowisko.

Z kolei zanim zebrać się będzie mogło Zgromadzenie Ogólne sędziów Sądu Najwyższego, to konieczne będzie obsadzenie 110 wakatów w tej instytucji, które pojawią się po reorganizacji Sądu i utworzeniu nowych Izb (Dyscyplinarnej i Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych). To też wcale nie będzie takie łatwe, nawet jeśli uda się Zbigniewowi Ziobrze przepchnąć tam sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości. Wydarzenia związane z wyborem sędziów do KRS pokazały, jak bardzo solidarnie zachowało się środowisko sędziowskie – należy się spodziewać, że podobnie zachowa się w przypadku nominacji do Sądu Najwyższego. Może się zatem okazać, że choć znalezienie 18 kandydatów do KRS na 1000 sędziów w Polsce może się jakoś udało, to uzupełnienie całego składu Sądu Najwyższego może się okazać zadaniem nie do wykonania.

Tak długo jak nie uda się obsadzić SN i wybrać jej I prezesa, nie uda się uruchomić także funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa, która miała otworzyć furtkę do zawodu sędziego ludziom, którzy spełniają polityczne wymogi ministra Ziobry. Póki co, wydaje się, że ta operacja jeszcze długo może się nie rozpocząć.

Źródło: RMF FM

fot. flickr/ Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie