Putin zaskoczył! Nagle zaczął mówić o swoim zdrowiu i przyznał się do TEJ dolegliwości

W sieci znajdziemy sporo spekulacji dot. tego, na co Władimir Putin tak naprawdę choruje. Kreml cały czas zapewnia, że z jego stanem zdrowia wszystko jest w porządku. On sam jednak niespodziewanie przyznał, że ma pewien problem.

Na co choruje prezydent Rosji?

Władimir Putin, jak każdy dyktator, jest przedstawiany przez swoją propagandę jako okaz zdrowia i przykład silnego oraz sprawnego człowieka. Z historii znamy wiele przypadków, gdzie ta propaganda znacznie odbiegała od stanu faktycznego. Adolf Hitler czy Józef Stalin wcale nie należeli do najzdrowszych, zwłaszcza ten pierwszy, ale wspierające je media rozpisywały się o tym, jakiej to krzepy nie mają przywódcy państw totalitarnych. Putin również lubi kreować się na prawdziwego kozaka, który pływa w Bałtyku, jeździ na niedźwiedziu czy trenuje sztuki walki. 

Od lat jednak podejrzewa się, że prezydent Rosji jest poważnie chory, a leki, które zażywa od lat, mocno wpłynęły na jego osobowość i podejmowane decyzje. Wielokrotnie pisaliśmy o podejrzeniach, że dyktator z Moskwy nawet nie pojawia się osobiście na większości spotkań, tylko wysyła w tym celu swoich sobowtórów. 

Bunkier i fobie Putina nie są tajemnicą. Wystarczy spojrzeć na wielkość jego stołu negocjacyjnego. Co do jego zdrowia: ludzie, którzy znają się na tych sprawach, mogą potwierdzić, że jest on poważnie chory. A leki, które bierze, mają skutki uboczne dla jego głowymówił w 2022 roku Ołeksij Daniłow, szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy.

Co ciekawe, Putin niedawno sam przyznał, że jego niezawodny organizm zaczął doświadczać pewnej dolegliwości. Podczas uroczystości wręczania odznaczeń „Bohater Pracy” prezydent przebywając w towarzystwie poszkodowanych mężczyzn powiedział najpierw, że każdego roku przeznacza dwa dni na kompleksowe badania lekarskie. To, co zaczęło sprawiać mu kłopoty, to wzrok, który zaczął się nieco pogarszać. 

Czy jednak Putin zaczął korygować go poprzez noszenie okularów? A skądże! Stwierdził, że nie zdecydował się na to rozwiązanie, bo byłby już potem tylko zależny od szkieł korekcyjnych. – I ostatecznie wszystko widzę dobrze – cytowała go prokremlowska agencja informacyjna TASS. Czyli dalej mamy do czynienia z propagandą wyższości prezydenta Rosji nad wszystkimi innymi czynnikami. To jest człowiek, który potrafiłby siłą woli pokonać raka mózgu, a gdy dobrze się przyjrzy, to astygmatyzm w jego oczach się chowa. 

Źródło: Onet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *