Polityka i społeczeństwo

Publicysta “dobrej zmiany” obnaża gigantyczne kłamstwa władzy. Rzeczywistość jest inna niż nam wmawiają?

Jednym ze słów kluczy w narracji Prawa i Sprawiedliwości na ostatniej prostej kampanii wyborczej stało się “przywrócenie demokracji”. Sam prezes narzucił ten styl mówiąc we wrześniu o przeciwnikach władzy, którzy chcą cofnąć Polskę do postkomunizmu, podczas gdy “PiS przywrócił demokracji jej właściwy sens”. Przekaz ten powtórzono wczoraj w Bielsko-Białej, gdzie padło “Uzyskaliśmy coś, co jest w polityce bezcenne – wiarygodność. PiS dokonuje wielkiej zmiany – przywraca demokrację, a jednocześnie pokazuje nowe perspektywy dla Polski”.

Na takie stawianie sprawy zareagował znany prawicowy publicysta Tygodnika DoRzeczy Łukasz Warzecha. Wytknął on narracji prezesa hipokryzję wskazując, że jeśli PiS dopiero po objęciu rządów zaczął przywracać demokrację, to tym samym wynikałoby, że sam demokratycznie tej władzy w 2015 roku nie uzyskał:

x

x

x

x

x

x

Publicysta co ciekawe, będąc pracownikiem prawicowego tygodnika, zwrócił także uwagę w odpowiedzi na komentarze internautów, że ciężko mówić o zwiększeniu demokratyczności mediów, a zmiany w sądownictwie określił mianem upartyjnienia.

“W jaki sposób PiS zwiększył demokrację w mediach? Bo jakoś nie dostrzegam. Nie widzę też żadnej “demokratycznej” kontroli nad sądownictwem, jedynie partyjną”.

Dziennikarz odziera także reformę sądownictwa Ziobry z mitów, sprowadzając ją do prostych, niewygodnych dla władzy liczb:

PiS cokolwiek tu zmieniło? Proszę mnie oświecić. Poza personalnymi zmianami w sądownictwie, co się zmieniło? Jakie “przywileje” odebrano? Ile osób wsadzono po słynnym raporcie otwarcia? Przypomni Pan? Jakie “rodzinne klany” rozbito? Chętnie poczytam”.

Powyższe są ciekawym przykładem, że wśród prawicowych mediów są wciąż ludzie skłonni nie powtarzać bezrefleksyjnie kłamstw Zjednoczenie Prawicy. W czasach, kiedy debata publiczna w Polsce stała się dwoma, niemal niemającymi punktów wspólnych obiegami informacji, dla przetrwania demokracji każdy taki przykład krytycyzmu jest szczególnie ważny. PiS zależy bowiem na budowaniu przekazu, że to on przywraca demokracje, ponieważ w ten sposób rozmywa zarzuty o łamanie podstaw ustrojowych naszego państwa.

Źródło: Twitter
fot. flickr/Sejm RP

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie