Polityka i Społeczeństwo

PSL rzuca Gowinowi koło ratunkowe. Zaskakujący ruch? Nie w przypadku Ludowców

Gowin współczuje ofiarom działań rządu. Mocna krytyka wewnątrz obozu władzy
fot. flickr/Senat RP

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, lider Porozumienia Jarosław Gowin oraz szefowa sejmowego koła Polskie Sprawy Agnieszka Ścigaj, poinformowali o podpisaniu wspólnej deklaracji, która zakłada współpracę na rzecz wzmacniania samorządów terytorialnych wobec postępującej centralizacji państwa forsowanej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Szef ludowców konsekwentnie przyciąga do siebie politycznych rozbitków

– Samorząd jest dzisiaj zagrożony i to właśnie stanowi punkt wyjścia do naszej współpracy. Współpracy, do której zapraszamy także innych, którzy po rządach PiS-u chcą budować Polskę samorządową – oznajmił Władysław Kosiniak-Kamysz.  –Władza jest najskuteczniej sprawowana tam, gdzie jest najbliżej obywateli, czyli w samorządach – powiedział z kolei Jarosław Gowin. Poinformował ponad to, że toczą się już prace nad wspólnym stanowiskiem tych trzech podmiotów dotyczącym systemu podatkowego. – Samorządy to nie budynki, wójtowie, burmistrzowie. Samorządy to my. Pieniądze zabrane samorządom, to pieniądze zabrane nam. Nie można z Warszawy decydować, gdzie wybudujemy salę gimnastyczną. W Warszawie pieniądze łatwo się rozpływają. Powinny one pozostać w samorządach – dodała Agnieszka Ścigaj. To już kolejny raz, gdy Kosiniak-Kamysz podaje rękę politycznym rozbitkom. Wcześniej od politycznego niebytu uratował Jacka Protasiewicza i Michała Kamińskiego, a ostatnio Pawła Kukiza.

PiS chce samorządy terytorialne przekupić lub zrównać z ziemią

Niezależnie od tego, jakie mamy zdanie o potencjale politycznej sprawczości tych trzech podmiotów, zasadniczy problem jest całkowicie realny i sukcesywnie się rozrasta. Prawo i Sprawiedliwość zdołało osłabić PSL na tyle, że przejęło władzę w połowie sejmików województw, ale do szerzenia zamętu typowego dla formacji Jarosława Kaczyńskiego w odpowiedniej skali, brakuje im miast i wpływu choćby na wydarzenia kulturalne. Jeśli samorządowcy nie dadzą się zastraszyć wizją utraty pieniędzy i kompetencji, spróbuje się im dosypać grosza za siedzenie cicho. Jeśli jednak i to nie poszerzy wpływów PiS na poziomie Polski lokalnej, będzie próba zrównania ich z ziemią. W tym sensie każda inicjatywa polityczna, która chce temu przeciwdziałać, zasługuje na szacunek, wsparcie i uwagę.

Źródło: WP.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie