Przyszedł do programu i ujawnił kulisy spotkania Nawrockiego z Trumpem. TO zdarzyło się w Białym Domu! „Chodź, pokażę ci…”

Marcin Przydacz ujawnił kulisy wizyty Karola Nawrockiego w Białym Domu. Prezydencki minister przyznał, że Donald Trump to specyficzny rozmówca, a Nawrockiemu miało pomóc… „bokserskie doświadczenie”.

Już na początku września, kilka tygodni po zaprzysiężeniu, Karol Nawrocki wyleciał do USA, by spotkać się w Białym Domu z Donaldem Trumpem. Teraz Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, ujawnił w programie „Bez Doktryny” WP kulisy tamtej wizyty. Przyznał, że Donald Trump to specyficzny rozmówca, wiec przygotowania do spotkania prezydentów były bardzo dokładne.

W kluczowych rozmowach oczywiście robi się profil psychologiczny swojego partnera. Do rozmowy przygotowuje się to, gdzie są potencjalne miękkie podbrzusza, gdzie są potencjalne rafy i miny, w jaki temat nie wchodzić, jakich słów starać się nie używać – opowiadał Przydacz. – Absolutnie to nie jest klasyczna rozmowa w stylu: proszę bardzo, teraz pan prezydent jakiegokolwiek kraju przedstawia swoje stanowisko, ma na to siedem minut i przedstawia sześć argumentów, dlaczego ma być tak, a nie inaczej. Tylko to jest właśnie taka rozmowa płynąca, w której oczywiście główne skrzypce gra sam gospodarz – tak mówił o specyfice Donalda Trumpa.

Przydacz wskazał, że podczas rozmowy przywódców panuje „chaos tematyczny”.

Ta kwestia koncentracji jest tutaj dosyć kluczowa, to może być troszkę takie skakanie. Jesteśmy tu, jesteśmy na Grenlandii, a nagle przeskakujemy na Papuę Nową Gwineę, a później przeskakujemy na kwestie bezpieczeństwa energetycznego – opowiadał współpracownik prezydenta. A jak Trump reagował na delikatne, drażliwe tematy? Znany jest przecież z tego, że potrafi się obrazić i przejść do publicznych ataków.

Pojawia się ten temat, a prezydent Trump mówi: „Panie prezydencie, spokojnie, my się naprawdę tak lubimy, że forget about it. To nie jest istotne” – opowiadał Przydacz. – Też czasami takie luźne rozmowy gdzieś tam się pojawiają. A to przejście przez Biały Dom, a to: „Chodź, pokażę ci jeszcze coś, czego nie pokazywałem” – dodał. Zdaniem Przydacza, Nawrockiemu pomogło w rozmowie z Trumpem bokserskie doświadczenie, bo ten temat pozwolił zbudować obu prezydentom nić porozumienia.

Trump mówił: „Słyszałem, że jesteś bokserem, bardzo to jest fajne” – relacjonował Przydacz. – Trzeba umiejętnie zjednywać sobie dyskutanta. Jeżeli się rozmawia z prezydentem delikatnym intelektualistą, no to się używa innych argumentów (…). A jeżeli się rozmawia z biznesmenem, to raczej się używa argumentów natury biznesowej – skwitował swoję relację.

Źródło: WP

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *