Polityka i Społeczeństwo

Przyjąłeś uchodźców pod swój dach? Masz problem. Tak za pomoc Ukraińcom odwdzięcza się polskie państwo

Flickr.com/Kancelaria Premiera

W czasie majówki weszła w życie nowelizacja specustawy o pomocy uchodźcom. Jak się okazuje, osoby, które pomogły uciekającym przed wojną, mogą mieć teraz problem z wypłaceniem świadczenia.

40 złotych dziennie – to kwota świadczenia, które przysługuje każdemu, kto udzielił wsparcia tzn. zapewnił schronienie i wyżywienie, uciekającym przed wojną Ukrainkom i Ukraińcom. Do tej pory wystarczyło wypełnić wniosek i podać np. numer PESEL lub numer dowodu osobistego obywatela Ukrainy. Sytuacja zmieniła się w trakcie majówki.

W życie weszła nowelizacja specustawy, która przedłużyła świadczenia o kolejnych sześćdziesiąt dni, ale również wprowadziła nakaz podawania numerów PESEL obywateli Ukrainy. A jak wiadomo, nie wszyscy takowe wyrobili. Świadczenie jest więc teraz zależne od formalności, które załatwili – lub nie – nasi goście.

Problem w tym, że wiele ukraińskich rodzin już się wyprowadziło, a przecież nikt nie pytał nikogo o PESEL. A świadczenie jest wypłacane z dołu – najpierw gospodarze ponoszą koszty utrzymania swoich lokatorów, potem otrzymują zwrot.

– Otwieramy drzwi Ukraińcom. Wielu Polaków pomagało przecież, nie licząc na środki. Ale musimy wprowadzić zabezpieczenia, by w tym samym czasie nie były pobierane środki na te same osoby – tłumaczył Paweł Szefernaker, pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych z Ukrainy. Problem w tym, że ustawa nawet nie dała czasu na załatwienie formalności: w środę 27 kwietnia została uchwalona przez Sejm. W czwartek przyjął ją Senat, a w piątek podpisał prezydent. Od razu została opublikowana, by w sobotę wejść w życie.

– To ewidentne pogwałcenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Przyjęcie uchodźców pod swój dach to akt dobrej woli. Taką postawę powinno się uznawać za wzorową i nagradzać. Państwo nie może zmieniać reguł w trakcie ich funkcjonowania. Nagła zmiana zasad wypłacania środków dla części osób tworzy wymagania niemożliwe lub trudne do spełnienia – skomentował prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Czytaj również:

Źródło: rp.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie