Polityka i społeczeństwo

Przewodniczący komisji ds. reprywatyzacji przez przypadek pogrążył swoją partię? TVP powinno było przerwać transmisję z dzisiejszego przesłuchania

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji i wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki po dzisiejszych zeznaniach swojego “kluczowego świadka”, jak wielokrotnie mówił o Robercie Nowaczyku – “rekinie warszawskiej reprywatyzacji”, z pewnością pożałuje, że nie zrezygnował z kierowania pracami tego ciała w kampanii wyborczej. Przesłuchanie bowiem, zamiast potoczyć się w kierunku dalszego eksponowania rzekomej korupcji w warszawskim ratuszu, w wyniku której swobodnie działać mogła tzw. “mafia reprywatyzacyjna”, skupił się na kwestii Jakuba R., jego związków z agentami i obecnym kierownictwem Centralnego Biura Antykorupcyjnego i nieruchomości przy ul. Srebrnej 16, tej samej gdzie powstać miał wieżowiec K-Towers, będący tematem ujawnionej we wtorek afery z “taśmami Kaczyńskiego”.

Z początku nic nie zapowiadało, że dzisiejsze przesłuchanie będzie się czymś zasadniczo różniło od wcześniejszych. Sam Patryk Jaki zaczął z grubej rury, domagając się od świadka odpowiedzi na pytanie, czy łapówka przekazana urzędnikom ratusza była warunkiem wydania korzystnej decyzji reprywatyzacyjnej. Świadek jednak konsekwentnie odmawiał odpowiedzi na tego typu pytania, zasłaniając się swoją sytuacją procesową i toczącymi się postępowaniami karnymi. To wyraźnie popsuło wiceministrowi sprawiedliwości szyki, ale najgorsze dopiero miało przyjść. Gdy Patryk Jaki zadał pytanie o to, czy w opinii świadka ktoś wyżej poza kierownictwem BGN mógł wiedzieć o nielegalnym procederze reprywatyzacyjnym, ten zaczął opowiadać o Jakubie R., którego kierownictwo komisji pod żadnym pozorem nie chce wezwać na żadne przesłuchanie, gdyż ten już wcześniej ujawniał, że w sprawę afery reprywatyzacyjnej zamieszane są osoby ze środowiska Mariusza Kamińskiego, twórcy i byłego szefa CBA, a obecnie ministra koordynatora ds. służb specjalnych. Teraz jego przesłuchanie może okazać się zbędne, gdyż to co mógł opowiedzieć Jakub R., ujawnił Robert Nowaczyk. Powiedział wystarczająco, by Patrykowi Jakiemu zrobiło się bardzo gorąco, a realizatorzy transmisji w TVP Info poważnie rozważyli jej przerwanie.

Gdy Kuba R. odszedł z urzędu i zaczął współpracować z CBA spotkał się ze mną i powiedział, że musi szukać haki na Gronkiewicz-Waltz, Sołowowa, Niebrzydowskiego, Stachurę, Marvipol i Dom Development – opowiadał o spotkaniach u R., na których pojawił się alkohol. – Jakub R. opowiadał mi, że w czasie spotkań z przedstawicielami w CBA w jego mieszkaniu na Włodarzewskiej niejaki Mariusz Kamiński chodził na czworakach i całował się z jego psem, bokserką – relacjonował.

Kolejnym wątkiem, który poruszył mecenas Nowaczyk był powód, dla którego Jakub R. został w ogóle zatrudniony w Biurze Gospodarki Nieruchomościami, gdzie miał się znaleźć z polecenia Maciej Wąsik, prawa ręka ministra Kamińskiego. Nadrzędnym jego zadaniem w tym miejscu było wyczyszczenie kwestii reprywatyzacyjnych wokół nieruchomości przy Srebrnej 16, czyli tam, gdzie jak wiemy z ujawnionych taśm, Jarosław Kaczyński wymarzył sobie postawić monumentalny pomnik ku chwale swojego brata, 190-metrowy drapacz chmur K-Towers.

– R. systematycznie spotykał się z panem Prusem [Tomaszem, agentem CBA – red.], panem Wąsikiem [Maciejem, zastępcą koordynatora specłużb – red.], panem Bejdą [Ernestem, obecnym szefem CBA]. Te spotkania były od 2008 roku i samo zatrudnienie pana R. polegało na tym, że pan Wąsik rekomendował pana R. Było spotkanie miedzy Wąsikiem, R. a Marcinem Bajko i tam został rekomendowany do urzędu jako człowiek, który praktycznie nie miał żadnej wiedzy na temat reprywatyzacji. R. skończył prawo, ale w Paryżu, a został rekomendowany na najważniejszy urząd, mógł zwracać kamienice lub nie zwracać. Jak opowiadał mi R., głównym celem tej rekomendacji było załatwienie sprawy Srebrnej 16. Problem polegał na tym, że tam są otwarte roszczenia reprywatyzacyjne. Póki nie zostaną zamknięte, nie ma możliwości, żeby ktoś coś tam wybudował. Wszystko co się dzieje, dzieje się z pokrzywdzeniem ludzi, którzy walczą o Srebrną 16. Prosił mnie, żeby spróbował skupić roszczenia wobec Srebrnej 16, wtedy Srebrna 16 miałaby czysta sprawę – opowiadał mecenas Nowaczyk, podkreślając że ma pełną świadomość, że zeznaje pod przysięgą.

Potem było jeszcze gorzej, bo do kwestii Srebrnej 16 powrócił członek komisji z ramienia Nowoczesnej, Sławomir Potapowicz. Wówczas to mecenas Nowaczyk ujawnił, że ze strony CBA pojawiła się wręcz propozycja korupcyjna.

– Powiedział, że jeśli przeznaczę 30 procent tego, co uzyskuję, to będę miał ochronę służb – przywoływał i dodał, że R. przedstawił listę kilkunastu spraw, którymi zajmował się Nowaczyk, co – w jego opinii – uwiarygodniło ofertę byłego wicedyrektora BGN. O tym, że ujawnienie tego typu propozycji to prawdziwa bomba, pisał na Twitterze Robert Kropiwnicki, również członek komisji weryfikacyjnej.

Nowaczyk szeroko opowiadał o tym, jak był kuszony do wejścia we współpracę z CBA.  Na Włodarzewskiej co tydzień upijali się do nieprzytomności z agentami CBA, opowiedział mi o tym dopiero po odejściu z urzędu. Propozycja padła w 2016, informacje [o kontaktach z CBA – red.] pojawiały się już 2013-2015. Systematycznie opowiadał mi o kontaktach z panami Bejdą, Wąsikiem, Kamińskim, Prusem i posłem Krajewskim. Była propozycja żebym poszedł na jedno ze spotkań, ale odmówiłem – opowiadał świadek komisji.

O tym, że dzisiejsze zeznania “rekina warszawskiej reprywatyzacji” są niewątpliwym uzupełnieniem informacji ujawnionych na tzw. “taśmach Kaczyńskiego”, nie ma wątpliwości współautor publikacji “GW” Wojciech Czuchnowski.

Sprawa zeznań mecenasa Nowaczyka z pewnością będzie miała swój ciąg dalszy, bowiem wyjawiający się z niej obraz rzuca zupełnie nowe światło na cała aferę reprywatyzacyjną w Warszawie oraz w bardzo wydatny sposób pokazuje, że jedno środowisko polityczne, obecnie mające ponoć sprawę wyjaśniać, może tym kompletnie nie być zainteresowane z uwagi na obciążające je zdarzenia.

Źródło: TVN 24 Warszawa

fot. tvn24

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie