Polityka i Społeczeństwo

Przeniesienie populacji na Tajwan?! Prof. Horban w kuriozalny sposób broni rządowej decyzji ws. powrotu Polaków z Wielkiej Brytanii

Screen/ YouTube/ MedExpress TV

Prof. Andrzej Horban zaliczył zaskakujący występ w TVN24. W rozmowie z Piotrem Kraśką w kuriozalny sposób bronił decyzji rządu o wpuszczeniu nieprzetestowanych Polaków z Wielkiej Brytanii do Polski.

W obliczu gwałtownego wzrostu zachorowań na koronawirusa i faktu, że spory procent nowych zakażeń to tzw. odmiana brytyjska, wraca temat świątecznego powrotu mieszkających na Wyspach Polaków do kraju. Przypomnijmy, że w związku z wykryciem nowej mutacji koronawirusa polski rząd – podobnie jak inne kraje – zdecydował się zamknąć granicę z Wielką Brytanią. Jednak dzień przed owym zamknięciem LOT podstawił na Wyspy dodatkowe dreamlinery, dzięki czemu do Polski wróciło na Święta znacznie więcej osób, niż byłoby to możliwe bez tej akcji. Dodatkowo rząd nie wymagał od powracających ani kwarantanny, ani nawet poddania się testom na COVID. Wygląda na to, że ta decyzja przyniosła fatalne konsekwencje. Co ciekawe, Stanisław Karczewski przyznał niedawno z rozbrajającą szczerością, że rząd podjął taką decyzję, gdyż… obawiał się skierowanego w swoją stronę bejtu.

Piotr Kraśko pytał o tę sprawę prof. Andrzeja Horbana, główny doradca premiera do spraw COVID-19. Jednak dziennikarz nie doczekał się merytorycznej odpowiedzi. Zamiast tego Horban brnął w kuriozalne tłumaczenia.

Zdaniem profesora testowanie przyjezdnych nie miało sensu, gdyż brytyjska odmiana „i tak by do nas dotarła”. Cóż, używając tego argumentu można podważyć wszystkie formy leczenia i zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa…

Jedyną możliwością ochrony, żeby ten wirus do nas nie dotarł, to byłoby przeniesienie całej populacji na Tajwan, albo do Nowej Zelandii – stwierdził doradca premiera. Zasugerował, że innym rozwiązaniem byłoby „zaspawanie drzwi, zamknięcie wszystkich i postawienie wojska”.

Prof. Horban potwierdził w rozmowie, że polski system opieki medycznej jest obecnie na granicy wydolności. Stwierdził też, że może dojść do zaostrzenia obostrzeń.

W tym momencie trzeba podejmować bardzo radykalne środki, włącznie z tym, żeby wprowadzać godzinę policyjną – powiedział doradca premiera.

Źródło: TVN24

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie