Polityka i społeczeństwo

Przełomowa obietnica, wezwanie do rywali i niezrozumiała tyrada Wałęsy. Czy Koalicja Obywatelska odmieni jeszcze bieg wyborów?

W ten weekend Wojciech Szacki z “Polityka Insight” zadebiutował w magazynie TVN24 felietonem, w którym bardzo celnie tłumaczył, dlaczego Jarosław Kaczyński i jego PiS pozostaje teflonowy, mimo wysypu  ponad setki już mniejszych i większych afer, pokazujących bezprecedensowy skok działaczy rządzącej partii na publiczny majątek. Postawił tezę, że wbrew powszechnemu ostatnio przekonaniu wielu uczestników bańki informacyjnej na Twitterze, to nie afery obaliły poprzednie rządy, a określone decyzje polityczne, zwykle wiążące się albo z pogorszeniem się poziomu życia określonych dużych grup społecznych, albo generujące wrażenie totalnej dekompozycji obozu rządzącego i widocznego zmęczenia sprawowaniem władzy. Dziś z żadną z tych sytuacji nie mamy do czynienia (PiS, choć samo żeruje przy państwowym korycie, to niemało też daje maluczkim, a skoro dużo do przejedzenia wciąż jest, to i motywacja pozostaje silna), więc utrata władzy przez partię Kaczyńskiego byłaby olbrzymią niespodzianką.

Niemniej jednak Koalicja Obywatelska zapowiadała na dziś bardzo mocne wydarzenie, które miało nadać ton ostatniemu tygodniowi kampanii i na finiszu zdobyć głosy niezdecydowanych. By nie pozwolić na jego przykrycie kwestią pogrzebu Kornela Morawieckiego, przeniesioną ją z soboty na niedzielę. Teraz, już po tej konwencji możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że najgłośniej będzie się mówiło o tym, w jaki sposób Lech Wałęsa postanowił ogłosić światu, że wybaczył Kornelowi Morawieckiemu zdradę. Być może nigdy nie dowiemy się natomiast, czy Wałęsie wybaczy Grzegorz Schetyna, którego plan na przejęcie inicjatywy w ostatnim tygodniu kampanii właśnie został zaorany. A szkoda, bo przykryte zostaną naprawdę godne pochwały zapowiedzi.

„Musimy powiedzieć „stop” zanim zdewastują całą naszą gospodarkę, stabilność ekonomiczną i zabiorą ludziom miejsca pracy. A czy wiecie jak o tym mówią Polacy? Rozmawiam z ludźmi, którzy mówią, że może nie znają się na ekonomii, ale liczyć potrafią i boją się, że to państwo jest jak Titanic i to wszystko zaraz runie. Wiele wskazuje na to, że mają rację, bo wszędzie, gdzie decydenci zaczynają sami wierzyć w swoje kłamstwa, gdzie zamykają oczy na fakty i chcą być mądrzejsi od fachowców, gdzie decyduje interes polityczny, a nie ekonomiczny, musi dojść do katastrofy” – mówiła podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej w Warszawie kandydatka na premiera wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska. Przedstawiła też program wyborczy, znacznie obszerniejszy, niż mityczna “niebieska teczka” Beaty Szydło z 2015 roku. Wyraźnie też zapowiedziała walkę o elektorat kobiecy, któremu Kaczyński i PiS ma, poza utrwalaniem patriarchalnego modelu rodziny, bardzo niewiele do zaoferowania.

“Niedawno przedstawiłam ministra zdrowia w moim rządzie. Dziś, jeszcze bez nazwisk, chcę zapowiedzieć coś moim zdaniem bardzo ważnego. Chcę ogłosić, że będzie to rząd przełomowy pod względem liczby resortów, jakie obejmą kobiety. Większość Polek i Polaków jest przekonana, że czas najwyższy, aby kobiety wzięły się do rządzenia na równi z mężczyznami, a w Koalicji Obywatelskiej mamy taką silną ekipę kobiet o najwyższych kompetencjach” – mówiła Kidawa-Błońska.

Dobre wystąpienie miał też przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, który skupił się na obnażaniu nie samych afer, a skutków upartyjnienia państwa i zamiany go w prywatny folwark działaczy Zjednoczonej Prawicy.

– To nie aparatczykom z PiS-u, tylko polskim lekarzom, pielęgniarkom i nauczycielom te pieniądze się naprawdę należały. PiS wmawia dziś Polakom, że podzielił się dziś dobrobytem. A sypnął im okruszki z pańskiego stołu, biorąc pod uwagę ile pieniędzy ta władza straciła przez pazerność i swoją głupotę. Przestały się budować drogi, leki zniknęły z aptek. Jedyne co urosło, to inflacja, długi szpitali i kolejki do lekarza – stwierdził na konwencji w Warszawie.

W kontekście walki o odebranie Jarosławowi Kaczyńskiemu samodzielnej większości wezwał też liderów pozostałych ugrupowań opozycyjnych do deklaracji, że jeśli wspólnie będą mieli w przyszłym Sejmie więcej, niż 231 głosów, to nie pozwolą na to, by PiS posłów im “podkupił”.

– Sondaże PiS-u spadają. Opozycja wspólnie może i powinna wygrać te wybory i stworzyć rząd. Chyba że Kaczyńskiemu uda się powtórzyć niesławny manewr z przekupstwem radnego Kałuży na Śląsku. Przekupić kogoś z opozycji, by zachować swoją władzę. To ich polityka. Dlatego dziś, z tego miejsca z apelem do wszystkich sił opozycyjnych. Do PSL-u z Kukizem’15, do SLD, Razem i Wiosny, a także do Konfederacji. Proszę dzisiaj stąd o wasze jasne deklaracje, że nie pójdziecie po wyborach z Kaczyńskim, z człowiekiem który od wielu lat sieje w naszym kraju nienawiść, a od 4 lat systematycznie go niszczy. Zwracam się do panów Kosiniaka-Kamysza i Kukiza, do Czarzastego, Zandberga i Biedronia, do liderów Konfederacji o jasne zapewnienie. Po wyborach żadnych paktów z Kaczyńskim. Większość Polek i Polaków od nas tego oczekuje, by jutro mogło być lepsze. Zwyciężymy – stwierdził Grzegorz Schetyna.

Niestety, to co mogło stać się tematem przewodnim ostatniego tygodnia kampanii wyborczej, zostało zaprzepaszczone przez wystąpienie adorowanego przez uczestników konwencji Lecha Wałęsy, który dziś niestety pokazał, że jego czas zdecydowanie już minął. Nie chodzi nawet o to, co powiedział, a styl w jakim to zrobił. Bo że ego wciąż sprawia mu kłopoty, że widzi w sobie etatowego zbawcę Polski od wszelkiego zła (i co z tego, że dawno na emeryturze), to wszyscy przecież wiedzą. Atak na zmarłego marszałka seniora dzień po jego pogrzebie, zaraz po tym, jak cały obóz Koalicji Obywatelskiej krytykował PiS za robienie kampanii na jego trumnie, był po prostu niesmaczny i niegodziwy. Wychwalanie swoich pomysłów i publiczna krytyka kierownictwa PO za mruganie do lewicowych wyborców, w kontekście walki o każdy głos ze zjednoczoną “Lewicą” z kolei zakrawa na sabotaż. Dzisiejsza konwencja z pewnością zatem zapisze się w historii tej kampanii wyborczej. Obawiam się jednak, że nie będą to złote zgłoski.

Źródło: 300polityka.pl
Fot. Flickr/PO

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie